"Robimy to, czego chcą Polacy" - nowy spot PiS

cheko, jas, mar
24.09.2007 , aktualizacja: 24.09.2007 21:23
A A A Drukuj
Stopklatki z najnowszego spotu Prawa i Sprawiedliwości Stopklatki z najnowszego spotu Prawa i Sprawiedliwości
Nowy spot PiS-u pt. "Salon" został publicznie pokazany w Kinotece w Warszawie. Nawiązuje do białych billboardów i reklam telewizyjnych PO, parodiuje też hasło wyborcze i postulaty Platformy. Na końcu premier Kaczyński przekonuje, że jego partia realizuje wolę ludu.

Źródło: PiS
"Salon" według PiS
PiS parodiuje Platformę
Źródło: PiS
PiS parodiuje Platformę
SERWISY


Akcja toczy się na wystawnym przyjęciu. Na dole ekranu, napisane wielkimi literami, pojawiają się hasła, o których mówią politycy Platformy Obywatelskiej, ilustrowane rozmowami eleganckich bankietowiczów.

Początek spotu to wymiana zdań między dwoma mężczyznami siedzącymi przy elegancko zastawionym barze.

- Ci Kaczyńscy to przeginają, czepiają się każdego, kto coś tam wziął na boku - mówi jeden z nich. - Z jaką agresją - podkraśla drugi. - Nie może być taki spokój jak dawniej? - pyta pierwszy. W tle słychać relaksujący dźwięk skrzypiec. W tym samym momencie na dole ekranu pojawia się hasło "Spokój", dokładnie takie, jak jedno z trzech wykorzystanych przez Platformę na jej białych billboardach, mających promować wartości istotne dla PO i kontrastować z zasadami PiS.

"O co ten Kaczyński robi tyle krzyku?"

Po chwili kamera skupia się na kolejnych dwóch uczestnikach przyjęcia. - Komu to przeszkadzało? - zastanawia się na głos pierwszy. - Przecież to parę domów i trochę ziemi na Mazurach, oddajmy im to - żartobliwie przekomarza się drugi. - No właśnie, zyskamy szacunek w Europie - potwierdza pierwszy z "dżentelmenów". - O co ten Kaczyński robi tyle krzyku? Ty wiesz jak ja się za niego wstydziłem, gdy byłem we Frankfurcie? - retorycznie pyta drugi.

To kolejna gra na skojarzeniach Prawa i Sprawiedliwości. Twórcy spotu odwołują się bowiem do obaw mieszkańców tych terenów, że ich majątek może zostać odebrany i powrócić w ręce dawnych, niemieckich właścicieli. Krótką rozmowę podkreśla kolejne hasło wykorzystane wcześniej przez PO - "Szacunek".

"Słyszałam, że bezę należy jesć łyżeczką"

Trzecie i ostatnie hasło białych billboardów, "Budowanie", pojawia się w następnym ujęciu. Dwóch mężczyzn przechodzi przez salę pełną gości. Starszy z nich tłumaczy młodszemu: "Budowanie. Budowanie jest ważne, najlepiej tunel wzdłuż rzeki".

Tym razem aluzja dotyczy Hanny Gronkieiwcz Waltz i polityki PO związanej z zagospodarowaniem stolicy. PiS nie był zadowolony z pomysłu bodowania tunelu wzdłuż wisłostrady. "Po co budować tunel wzdłuż, skoro można pod ?" - wielokrotnie pytali politycy tego ugrupowania.

Mężczyźni mijają dwie kobiety, na których przez chwilę skupia się oko kamery. - Słyszałam, że bezę należy jeść łyżeczką - mówi jedna z nich. Na dole ekranu pojawia się napis "Beza". Tą sceną PiS odnosi się do słynnej rozmowy Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym, nagranej w biurze biznesmena. Były premier mówił wtedy m.in. o żonie Aleksandra Kwaśniewskiego i o jej wysokich zarobkach za występy w telewizji TVN Style. - Raz oglądaliśmy to z Majką i więcej nie oglądam. Siedzi wyfiokowana Jola i przez 15 minut czy więcej uczy obywateli, jak jeść bezę - mówił Oleksy.

"Mordo ty moja!"

- Na tym jest największe przebicie - kończy rozmowę o budowaniu starszy z mężczyzn, za którym znów podąża kamera. Wchodzi do przestronnej sali. Od razu zauważa go ubrany w przeciwsłoneczne okulary mężczyzna, znany z poprzedniego spotu PiS. - Mordo ty moja! - mówi rozbawiony i dodaje stukając się kieliszkiem - By żyło się lepiej. Takie samo sformuowanie pojawia się w tym momencie na dole ekranu.

Premier: Robimy to, czego chcą Polacy

Po krótkiej przerwie pojawia się premier Kaczyński: "Nasi przeciwnicy mówią to, co słyszą w salonach. My robimy to, czego chcą Polacy".

Prowadzący prezentację nowego spotu PiS poseł Tomasz Dudziński oświadczył, że reklamówka jest dowodem na to, że PiS potrafi podejść z dystansem i humorem do zarzutów Platformy. Spot jest kontynuacją krytykowanego przez ekspertów za "prostactwo", ale chwalonego za skuteczność pierwszego spotu PiS-u "Układy" z głośnym cytatem "Wiem k..., że nie biorą!". Przedstawiciel salonu zwraca się w nim do kolegi "Mordo ty moja".

"sPOwolnili Warszawę, sPOwolonią Polskę"

Również dziś politycy PiS przedstawili nowe, atakujące Platformę billboardy: sPOwolnili Warszawę, sPOwolnią Polskę, które - jak twierdzą - "podsumowują on rok rządów prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz" - czytaj więcej.

Podziel się