Bosek: Odłóżcie nóż i rozmawiajcie

- Jestem mocno rozczarowany tym, co dzieje się teraz wokół reprezentacji Polski siatkarzy i w samym zespole. Trudne momenty i fatalne mistrzostwa Europy rozbiły grupę. Uratować ich może tylko męska rozmowa i konsolidacja drużyny - mówi "Dziennikowi" Ryszard Bosek , były zawodnik i trener reprezentacji Polski.
- Krążące wokół wypowiedzi o "nożu, jaki w plecy kolegów z kadry wbił Mariusz Wlazły" do niczego nie prowadzą - uważa Bosek. - Patrząc na to, co się dzieje można przypuszczać, że w tej kadrze już wcześniej były podziały. Dobre wyniki sprawiały, że to wszystko nie wychodziło na zewnątrz. Była też totalna kontrola wszystkiego, co było związane z kadrą, ta grupa była hermetyczna. Teraz zawodnicy coraz śmielej dyskutują ze sob na łamach gazet, pojawiają się różne przecieki. Sprawia to wszystko wrażenie przecieków kontrolowanych - twierdzi były trener reprezentacji.

- Mariusz Wlazły nie może być kozłem ofiarnym po klęsce w mistrzostwach Europy - mówi Bosek. - Na dodatek, co powiedział nawet sam Paweł Zagumny, zaraz po tym, jak przyznał dziennikarzowi, że sprawę Mariusza można traktować jak wbicie noża w plecy, nikt nie wie, co siedzi w głowie Wlazłego - dodaje Bosek.