Premier: Współpraca PiS z Rokitą możliwa

mar, PAP
14.09.2007 , aktualizacja: 14.09.2007 16:37
A A A Drukuj
- Gdyby Jan Rokita był zainteresowany współpracą z PiS, to byśmy grubą kreską oddzielili się od przeszłości i byli gotowi rozmawiać o przyszłości - zadeklarował premier Kaczyński.
W piątek prezydent Kaczyński mianował żonę polityka PO - Nelly Rokitę swoim doradcą ds. kobiet.

Premier dodał, że gdyby Nelly Rokita chciała kandydować do Sejmu z listy PiS, to miejsce dla niej "z całą pewnością by się znalazło".

Jesienią 2006 r. premier w wywiadzie dla "Dziennika" był pytany o konsekwencje inwigilacji opozycji na początku lat 90. Mówił wówczas, że o konsekwencje procesowe będzie trudno, bo w grę wchodzi przedawnienie. Premier podkreślił wtedy, że jeśli w polskiej polityce mają obowiązywać jakieś reguły, to Rokita - który na początku lat 90. w rządzie Hanny Suchockiej był szefem URM - powinien odejść z polityki.

Jesień 2006: Rokita powinien na zawsze zniknąć

- Nie ukrywam, że ludzie, którzy w tym uczestniczyli i są na scenie politycznej, powinni zniknąć raz na zawsze z życia publicznego. Dotyczy to Jana Rokity. Jan Rokita powinien raz na zawsze zniknąć z polityki. Jeśli się coś takiego zrobiło, to się przeprasza i przeprowadza się czynną ekspiację. A Rokita udaje, że jego w tej sprawie nie ma - powiedział wówczas premier.

Rokita odpierał zarzuty, że wiedział o inwigilacji prawicy, i oświadczył wtedy, że w związku z całą sprawą jest w stanie spotkać się w sądzie z Jarosław Kaczyńskim.

Dziś: Jesteśmy gotowi do rozmowy

- Gdyby pan Jan Rokita doszedł do wniosku, że jednak jesteśmy bliżsi jego planom - planom, które kiedyś snuł publicznie - dokonania w Polsce zasadniczej zmiany - budowy IV Rzeczpospolitej - bliżsi niż Platforma, która też w oczywisty sposób odeszła od tych planów, to jesteśmy gotowi do rozmowy, także na temat jego przyszłej roli w polskiej polityce - powiedział w piątek premier.

Dodał jednak, że nie miał sygnałów od Jana Rokity w sprawie współpracy z PiS.

Pytany, czy żona Rokity może być pośrednikiem między nim a swoim mężem, premier powiedział, że "w polityce jest tak, że można zapraszać tych, którzy zgłosili jakieś zainteresowanie". Ocenił przy tym, że Nelly Rokita jest "osobą energiczną, znaną ze swojego zaangażowania w sprawy kobiet, w przedsięwzięcia związane z walką o pełne równouprawnienie pań w życiu społecznym".

"Dla zdolnych zawsze jest miejsce w PiS"

- Do tej pory nigdy o niczym podobnym nie słyszałem, mówię o ostatnich latach, bo kiedyś przed sporą ilością lat coś takiego miało miejsce, wtedy z tego nic nie wyszło, to było jeszcze przed komisją do sprawy afery Rywina. Później pan Rokita funkcjonował w - powiedzmy sobie - meandryczny sposób w PO. Dzisiaj wiem, że znów przeżywa jakieś trudne chwile - mówił premier.

- Ja mogę powiedzieć tyle: dla zdolnych, czy bardzo zdolnych polityków, którzy chcą zmieniać Polskę, chcą niszczyć plagę korupcji, chcą budować nowy kształt naszego życia publicznego i naszego życia społecznego - zawsze jest miejsce w PiS - dodał. Jarosław Kaczyński.

Podziel się