Ziobro: Janusz Kaczmarek mi groził

- Pan Janusz Kaczmarek nie prosił, pan Janusz Kaczmarek mi groził - powiedział dzisiaj w "Sygnałach Dnia" Zbigniew Ziobro. Żona Kaczmarka twierdzi, że jej mąż prosił Ziobrę, by śledztwo ws. przecieku nie uderzyło w jego rodzinę. Według ministra sprawiedliwości sytuacja miała miejsce po pierwszym przesłuchaniu ws. przecieku.
- Jak śledztwo ruszyło, pan Janusz Kaczmarek przyszedł do mnie, jako do prokuratora generalnego, i patrząc prosto w oczy groził mi, że, jeżeli zostanie wszczęte śledztwo, to osobiście poniosę tego konsekwencje - stwierdził minister w Polskim Radiu. - Kaczmarek powiedział, że, jeżeli śledztwo uderzy w jego rodzinę, to on nie zawaha się przed niczym - dodał Ziobro.

Żona Janusza Kaczmarka, Honorata, w rozmowie z Teresą Torańską opublikowaną w ''Dużym Formacie'', tak zrelacjonowała sytuację, w której Janusz Kaczmarek miał rzekomo grozić Ziobrze:

- Mąż dostał informację, że policja wypatrzyła pod naszym domem jakiś samochód. Naszą uliczką ze względu na męża często jeździ policja. I okazało się, że śledzi nas CBA. A potem przyjechał syn, który studiuje w Toruniu, i powiedział, że nie chciał mówić nam przez telefon i nas martwić, ale ktoś buszował w jego skrzynce e-mailowej - mówiła Honorata Kaczmarek. - Mąż się zdenerwował i zrobił może błąd. Poszedł do Ziobry i powiedział, żeby się odczepił od jego rodziny. Co teraz Ziobro chce wykorzystać, że go straszył. To nie było straszenie, tylko było pod wpływem emocji.

Szef resortu sprawiedliwości powrócił też w audycji do swojej sobotniej wypowiedzi o "nowych faktach i dowodach" na temat Janusza Kaczmarka. Wyjaśnił, że postawią one w negatywnym świetle czołowych polityków opozycji. - Te dowody będą świadczyć o przestępczej działalności Kaczmarka, ale będą też świadczyć o braku wiarygodności. Między innymi pana Tuska, Giertycha czy Olejniczaka i z tych dowodów się nie wycofuję - podkreślił Ziobro.

Minister odniósł się też do najnowszego sondażu "Gazety Wyborczej", w którym PiS po raz pierwszy od wielu miesięcy wyprzedza PO. W opinii Zbigniewa Ziobro, choć do sondaży należy podchodzić ostrożnie, jest to między innymi wynik przedstawienia przez prokuraturę dowodów przeciwko Januszowi Kaczmarkowi.

Minister zaznaczył, że poprzez pryzmat tych dowodów widać brak wiarygodności ludzi, którzy z Kaczmarka uczynili główne narzędzie do walki politycznej. - Niezwykle brutalnej, nieuczciwej i cynicznej walki z tym rządem oraz Prawem i Sprawiedliwością, ponieważ my naruszyliśmy przywileje władzy - dodał.