Piotr Do wypadku doszło praktycznie nad moją głową, przebywałem na asfaltowej drodze znajdującej się z tyłu lotniska, usłyszałem wielki huk.
W pierwszym momencie, myślałem, że piloci dla uatrakcyjnienia widowiska wyrzucili coś. Kolega, który był zemną wypowiedział słowa "
wypadek, uciekamy, zaraz coś na nas spadnie". Siedzieliśmy akurat na motorze, silnik pracował, szybko ruszyłem, dodałem gazu i odjechałem jakieś 100 m.
Zatrzymałem się, ludzie obserwujący widowisko ruszyli w stronę siatki ogrodzeniowej, licząc i będzie coś lepiej widać.
Części z rozbitych samolotów spadały na teren lotniska. Nic nie spadło poza ogrodzony obszar.
Długo będę to miał w pamięci.
Karolina Szłam już do wyjścia gdy komentator powiedział jaki manewr zostanie wykonany. Następnie była cisza gdy patrzyłam w niebo. Dwa samoloty się zderzyły i rozwaliły się na drobne kawałki. Potem było słychać tylko syreny straży pożarnej i karetek
Agniesia Jestem w lekkim szoku... stałam przy barierkach i gdy zaczełam od nich odchodzić zobaczyłam jak jeden samolot sie rozprysł z drugi z nich stracił skrzydło i spadał na ziemię... :/ to dla was [*][*][*]