Nawet 1875 proc. zysku na NewConnect

Warszawska giełda uruchomiła NewConnect, rynek akcji dla młodych i perspektywicznych spółek. Inwestorzy już w dniu debiutu mogli zarobić nawet 1875 proc.!
- Witamy młode, innowacyjne spółki o dużym potencjale wzrostu - mówiła podczas uroczystego otwarcia NewConnect wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. Promieniał też prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Ludwik Sobolewski, pomysłodawca rynku dla spółek-maluchów. - To tutaj będą budowały one markę i pozyskiwały kapitał na dynamiczny rozwój - powiedział Sobolewski. Przewiduje on, że do końca roku na nowym parkiecie pojawi się do 15 emitentów (dziś notowanych jest pięć spółek).

Na nowy parkiet mają trafiać małe firmy, których wartość rynkowa wyniesie około 20 mln zł, a w ofercie publicznej zaoferują akcje już od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Zachętą mają być niższe koszty niż na GPW, mniej surowe wymogi informacyjne i łatwiejsze procedury wejścia na parkiet. Podobne rynki dla mniejszych spółek mają Amerykanie (rynek Nasdaq), Francuzi (Alternext) czy Anglicy (AIM). Od niedawna również Skandynawowie (First North) oraz Austriacy (Mid Market).

Z pięciu spółek, które zadebiutowały wczoraj na NewConnect, część już na starcie dała zarobić kilkaset procent. Rekordzistą okazał się producent gier komputerowych i filmów Virtual Vision. Jego akcje podrożały o 1875 proc. Dobrze radziły sobie też pozostali:•  ViaGuara, właściciel marek kolorowych wódek (jego papiery podrożały o 475 proc.) •  Wrocławski Dom Maklerski (159 proc.) •  informatyczny S4E (40 proc.) oraz (Digital Avenue (7 proc.).

Akcje czwartkowych debiutantów mogli kupić tylko wybrani inwestorzy podczas tzw. ofert prywatnych skierowanych do maksymalnie 99 osób. Takie oferty organizują z reguły autoryzowani doradcy, którzy wprowadzają spółki na NewConnect i otaczają je troskliwą opieką przez minimum rok od debiutu. Doradcami mogą być biura maklerskie, firmy doradcze i kancelarie prawne. Ich listę prowadzi GPW.