PiS usunął ze spotu scenę zatrzymania doktora G.

Michał Pietniczka, Gazeta.pl
30.08.2007 , aktualizacja: 31.08.2007 08:23
A A A Drukuj
PiS usunął ze swojego spotu wyborczego zdjęcia z zatrzymania doktora G. - Media podniosły tę sprawę, więc chcieliśmy być bardziej święci niż żona Cezara - tłumaczy Tomasz Dudziński, poseł PiS odpowiedzialny za reklamówki partii.
Kadr z nagrania CBA z aresztowania doktora Mirosława G.
Kadr z nagrania CBA z aresztowania doktora Mirosława G.
O sprawie pisaliśmy kilka dni temu. PiS w swoim nowym spocie wyborczym "Wierność zasadom" wykorzystał zdjęcia z zatrzymania przez CBA doktora G:



Próbowaliśmy dowiedzieć się w CBA czy PiS informował Biuro o wykorzystaniu nagrań z zatrzymania. Bezskutecznie.

Tymczasem w mediach pojawiła się nowa wersja spotu, w której zdjęć z zatrzymania kardiochirurga już nie ma. Zamiast nich pojawia się ujęcie z broszurą zawierającą program PiS:



- Cześć mediów - nie wiem na jakiej podstawie - twierdziła, że przedstawialiśmy w spocie doktora G. A przecież ze zdjęć przez nas wykorzystanych nie można było wywnioskować, że to Mirosław G. - mówi portalowi Gazeta.pl Dudziński.

Gazeta.pl: Ale były to materiały z zatrzymania doktora G.

- Tak. Ale te zdjęcia ze sprawą G. kojarzy tylko garstka ludzi.

Gazeta.pl: To po co wycięliście ten fragment?

- Żeby jednak uniknąć tych skojarzeń.

Mirosław G. został zatrzymany przez CBA 12 lutego. Postawiono mu 50 zarzutów, w tym najcięższy - zabójstwa. Jednak sąd stwierdził, że mimo 5 miesięcy śledztwa nie wykazano, by zachodziło "duże prawdopodobieństwo", iż dr G. umyślnie zabił pacjenta.

Podziel się