Funkcjonariusze ABW wywieźli Kaczmarka z prokuratury

wrób, cheko, PAP
30.08.2007 , aktualizacja: 31.08.2007 06:43
A A A Drukuj
Po wysłuchaniu zeznań Kaczmarka, posłowie zażądali przesłuchania przed speckomisją Konrada Kornatowskiego i Jarosława Marca Po wysłuchaniu zeznań Kaczmarka, posłowie zażądali przesłuchania przed speckomisją Konrada Kornatowskiego i Jarosława Marca
Tuż przed północą program TVN 24 poinformował, że Kaczmarek w asyście funkcjonariuszy ABW opuścił budynek prokuratury i wsiadł do podstawionego samochodu. Wciąż nie wiadomo, gdzie został przewieziony. Z prokuratury wyjechał wcześniej inny samochód, którym najprawdopodobniej przewożony był Jaromir Netzel. Pojechał on do siedziby ABW.
Zatrzymany Janusz Kaczmarek przed warszawską Prokuraturą Okręgową, 30.08.2007 r.
Zatrzymany Janusz Kaczmarek przed warszawską Prokuraturą Okręgową, 30.08.2007 r.
Kaczmarek, Kornatowski i Netzel zatrzymani przez ABW - czytaj

Warszawska porokuratura okręgowa postawiła Januszowi Kaczmarkowi zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudniania postępowania karnego w sprawie akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Zarzuty postawiono również b. szefowi policji Konradowi Kornatowskiemu i prezesowi PZU Jaromirowi Netzelowi. W tej sprawie zatrzymany ma być szef Prokomu Ryszard Krauze.

To świadczy o tym, że Kaczmarek nie jest źródłem przecieku. Kaczmarek ma zarzut "utrudniania śledztwa poprzez składanie fałszywych zeznań" oraz "podżegania innych osób do składania fałszywych zeznań" w śledztwie dotyczącym przecieku o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Taką treść zarzutów potwierdził "Gazecie" prokurator Dariusz Barski.

Adwokat Kaczmarka, mec. Wojciech Brochwicz ujawnił dziennikarzom, że Kaczmarek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Brochwicz nie wie, co postanowi prokuratura wobec Kaczmarka, w której dyspozycji wciąż się on znajduje. Brochwicz nazwał zarzuty "śmiesznymi i całkowicie nieprawdopodobnymi". "W żaden sposób nie uzasadniają takiego traktowania" - dodał.

Prokurator krajowy Dariusz Barski mówił w czwartek wieczorem w "Kropce nad i" w TVN24, że nie wie, czy będą wnioski prokuratury do sądu o aresztowanie trójki zatrzymanych.

Brochwicz: Kaczmarkowi postawiono zarzuty



Kaczmarkowi za składanie fałszywych zeznań oraz utrudnianie śledztwa grozi do pięciu lat więzienia. Nie wiadomo, jakie konkretnie zarzuty postawiono pozostałym oraz czy prokuratura wystąpi do sądu z wnioskiem o areszt b. szefa MSWiA. Prokurator krajowy Dariusz Barski przyznał, że sam zarzut nie jest samoistną przesłanką do stosowania aresztu przez sąd (jest nią grożąca surowa kara - za taką uznaje się sankcję od 8 lat wzwyż).

Wcześniej Brochwicz skarżył się dziennikarzom, że imo wielu godzin oczekiwania, nie miał możliwości rozmowy ze swoim klientem. - Jest to naruszenie ustawowego prawa do obrony - mówił pełnomocnik Kaczmarka. Dopiero po 15 wpuszczono go na teren prokuratury.

- Art. 245 Kpk mówi o tym, że osoba zatrzymana ma prawo do niezwłocznego kontaktu ze swoim adwokatem. Jeżeli zastanawiacie się państwo teraz co to znaczy niezwłoczność, to spójrzcie na zegarki, odpowiedź przyjdzie sama - mówił zdenerwowany Brochwicz o 14.30. Adwokata wpuszczono do prokuratury dopiero po 15. - Nie wiem, kiedy mogą się skończyć przesłuchania, może nawet dopiero jutro - powiedział Barski.

Dziś o 7.30 ABW zatrzymała Janusza Kaczmarka, byłego szefa MSWiA, b. szefa policji Konrada Kornatowskiego oraz szefa PZU Jaromira Netzela pod zarzutem utrudniania śledztwa ws. przecieku dot. akcji CBA. Do zatrzymania Kaczmarka doszło w domu niezależnego dokumentalisty telewizyjnego Sylwestra Latkowskiego, gdzie b. szef MSWiA spędzał noc.

Podziel się