Giertych blokuje obrady Sejmu - relacja na żywo

mar, Michał Pietniczka
28.08.2007 , aktualizacja: 25.09.2008 16:00
A A A Drukuj
W piątek Ludwik Dorn przez cztery godziny czytał stenogram wyjaśnień Janusza Kaczmarka przed komisją ds. służb specjalnych Fot. Wojciech Olkuśnik/ AG W piątek Ludwik Dorn przez cztery godziny czytał stenogram wyjaśnień Janusza Kaczmarka przed komisją ds. służb specjalnych
Dziś na drugiej części utajnionego posiedzenia Sejmu marszałek Dorn miał odczytać posłom drugi fragment stenogramu ze spotkania b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka z komisją ds. służb specjalnych. Po godzinie obrady przerwano do wtorku - na wniosek Romana Giertycha, który domaga się przesłuchania przez sejmową speckomisję innych świadków. Zapraszamy na relację na żywo.
15.32 - Roman Giertych dramatycznie szuka nowej szansy - mówi Tadeusz Cymański.

15.10 Bronisław Komorowski dla Gazeta.pl nt. wypowiedzi premiera o tym, że Giertych stanął na czele Platformy: - W polityce są różne sposoby obrażania. Premier Kaczyński jest specjalistą od obrażania.

Komorowski nawiązał do wypowiedzi premiera z października 2006 o tym, że w 1981 Platforma stała w Stoczni po stronie ZOMO: - Może dlatego mu się pomyliło, bo sam wtedy w Stoczni nie był.



14.45 - Czas postawić panie premierze pytanie "Jakie zasady?" Czy zasady te to podsłuchiwanie kolegów, prowadzenie działań operacyjnych przeciwko koalicjantom, którzy wynieśli pana na ten urząd? - pyta Giertych, nawiązując do hasła z najnowszych billboardów PiS: "Jarosław Kaczyński: zasady zobowiązują".

Szef LPR ocenił, że tego typu działania, o jakich opowiadał w mediach i przed speckomisją Kaczmarek to "w potocznym języku - świństwo, a w prawnym - przestępstwo". - Jak te działania mają się do zasad państwa prawa i zasad sprawiedliwości? - pyta Giertych.

Podsłuchiwać kolegów, wykorzystywać te podsłuchy do celów politycznych, w moim przekonaniu próbować doprowadzić do zatrzymania, aresztowania swoich współpracowników z rządu, to jest to działanie, które nie mieści się w kanonie żadnych zasad, poza zasadami gangsterskimi - twierdzi szef Ligi.

Jak dodał, najnowsze hasło wyborcze PiS to "gorzka ironia i kpina, z tego co się rzeczywiście działo". - Mamy polskie "Watergate", wydarzenie, którego w Polsce chyba jeszcze nie było - podsumowuje Giertych.

14.09 - Głosowanie nad samorozwiązaniem jest przewidziane na 7 września i ja zrobię wszystko, by do niego doszło. Wysoka Izba, tj. ta tęczowa większość, która tu jest, nie ma możliwości zdjęcia go z porządku. Tęczowa koalicja ma władzę dezorganizacji, ale przypominam, że władza organizacji jest w moim ręku - mówi marszałek Dorn.

14.06 Kolenda-Zaleska do Dorna: - Czy to prawda, że pomija Pan nazwiska i czyta "n/n"? I tak wiadomo, o kogo chodzi. Podobno posłowie na sali zwracają się do niektórych kolegów per "Panie pośle n/n". Dorn do Kolendy: - Nie wiem, skąd posłowie wiedzą, o kogo chodzi.

13.57 Konferencja marszalka Sejmu. Dorn: - Doszedłem do pewnych wniosków. (...) Jeśli przyjąć, że wnioskodawca, pan Roman Giertych usiłuje zepchnąć w czasie uchwałę o samorozwiązaniu Sejmu i przełożyć ją o kolejne dni i tygodnie, to tego rodzaju wnioski stają się z punktu widzenia LPR zrozumiałe, Będę musiał to przemyśleć i zleciłem ekspertyzę, czy jest możliwe przesuwanie posiedzenia na ten termin w którym marszałek posiedzenie już zwołał. Marszałek jest jedną osobą, która może zwoływać posiedzenia.



13.55 Komentarz premiera: - Roman Giertych stanął dziś na czele Platformy Obywatelskiej. Gratuluję!

13.45 - Jak panowie macie czelność powoływać się na zasady prawa i sprawiedliwości, jeżeli podsłuchiwaliście swoich kolegów - pytał Giertych. Jak dodał, PiS wykorzystało służby specjalne, które "dostało w swoje ręce" m.in. dzięki głosom LPR. - Wykorzystaliście je do tego, aby walczyć z nami - mówił lider LPR. Jak stwierdził, w Polsce nie da się prowadzić polityki bez używania telefonów komórkowych. - Jeśli prawdą jest to, że różne rozmowy polityczne były nagrywane i przekazywane do prokuratora generalnego (...), to praca polityczna mija się z celem i oznacza to naruszenie podstawowych praw obywatelskich - mówił Giertych dziennikarzom w Sejmie.



13.40 Bronisław Komorowski z PO potwierdza powody, jakimi kierował się Giertych. - Skala podsłuchów w rządzie jest wręcz niewyobrażalna - skomentował to, co dziś zdążył odczytać marszałek.

13.37 Już wiemy, co pchnęło Romana Giertycha do tak desperackiego kroku, jak zablokowanie obrad: na podstawie przeczytanych dziś wyjaśnień Kaczmarka Giertych podejrzewa, że podsłuchiwane były jego rozmowy z Lepperem - dowiedział się reporter Gazeta.pl. Giertych chce, by w piątek zostali przesłuchani przed speckomisją b. komendant główny policji Konrad Kornatowski i b. szef CBŚ Andrzej Marzec. Ich wersje mają następnie zostać porównane ze sobą i z wyjaśnieniami Kaczmarka.

13.29 - Najwyższy polski polityk został porażony na trwałe, ale to porażenie jest wynikiem perspektywy rozwiązania Sejmu. To gra LPR-u. Im prędzej zakończymy te żałosny spektakl, tym lepiej - mówi po wyjściu z sali obrad Joachim Brudzyński z PiS. - Rewelacje odczytywane przez marszałka Dorna były tak samo porażające, jak w swoim czasie rewelacja pana Leppera o talibach w Klewkach. Pan Giertych to zrozumiał i podejmuje działania, które mają na celu przedłużenie kadencji tego Sejmu - mówi Brudzyński.

13.25 Po Konwencie: posiedzenie przerwane do wtorku, do dziewiątej.

13.21 - Ten wniosek ma na celu tylko dalsze przesuwanie obrad po to, by 7 września nie doszło do głosowania nad samorozwiązaniem - mówi nam Andrzej Sadoś z Platformy Obywatelskiej.

13.17 Dlaczego Giertych domaga się przerwania obrad? Chce przesłuchania kolejnych osób przed komisją ds. służb specjalnych - dowiedział się reporter Gazeta.pl w Sejmie. By przesłuchać kolejne osoby, komisja musi mieć czas do poniedziałku - uzasadnia Giertych.

13.10 Wygląda na to, że nie będzie tak spokojnie, jak myśleliśmy: przerwa, rozpoczęły się obrady Konwentu Seniorów. Podczas odczytywania stenogramu na mównicę wszedł Roman Giertych i złożył wniosek o przerwanie obrad Sejmu do poniedziałku. Wniosek Giertycha "budzi wątpliwości formalne", jednak o dopuszczeniu go pod głosowanie zdecyduje Konwent.

12.43 Początek obrad: marszałek zaczął czytać. Ma do odczytania 96 stron - powinno to zająć ok. dwóch godzin. Sala plenarna jest zamknięta, wejścia są pilnowane przez straż marszałkowską. Reakcji posłów możemy się spodziewać najszybciej w czasie przerwy, jeśli taka nastąpi.

12.40 - Nie będzie żadnego blokowania mównicy przez posłów SLD - powiedział naszemu reporterowi Ryszard Kalisz. Wczoraj Grzegorz Napieralski powiedział, żeby doprowadzić do usunięcia Ziobry, SLD może posunąć się nawet do blokowania mównicy. - Niczego takiego nie planujemy, to tylko jedna z możliwości - powiedział dziś Kalisz.

12.32 Posłowie wchodzą na salę obrad. Przed drzwiami oddają straży marszałkowskiej telefony komórkowe.



12.30 Jerzy Szmajdziński po posiedzeniu klubu SLD: Ponownie złożymy dziś wniosek o powołanie komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy.

Dziś w Sejmie - zapowiedź

Dzisiejsze obrady to obrady specjalne, których do soboty nie było w planie. Piątkowo-sobotnie posiedzenie należało do najbardziej burzliwych w polskim Sejmie. Przypomnijmy: W sobotę nad ranem, tuż po 4.30 nad ranem opozycja przegłosowała przerwanie obrad do wtorku, a wcześniej przez cztery godziny na tajnym posiedzeniu marszałek Dorn czytał posłom stenogram środowych zeznań Janusza Kaczmarka z sejmową speckomisją. Posłowie opozycji opisywali to, co usłyszeli w ostrych słowach: "Porażające!", "Bagno". PiS odpierał zarzuty: ustami marszałka Sejmu nazwał wyjaśnienia Kaczmarka "półprawdami i kłamstwami". Wg opozycji, zeznania Kaczmarka to podstawa do odwołania ministra Ziobry. Może to nastąpić już dziś - po tym, jak posłowie zapoznają się z ostatnimi 96 stronami wyjaśnień b. szefa MSWiA.

Podziel się