15.32 - Roman Giertych dramatycznie szuka nowej szansy - mówi Tadeusz Cymański.
15.10 Bronisław Komorowski dla Gazeta.pl nt. wypowiedzi premiera o tym, że Giertych stanął na czele Platformy: - W polityce są różne sposoby obrażania. Premier Kaczyński jest specjalistą od obrażania.
Komorowski nawiązał do wypowiedzi premiera z października 2006 o tym, że w 1981 Platforma stała w Stoczni po stronie ZOMO: - Może dlatego mu się pomyliło, bo sam wtedy w Stoczni nie był.
14.45 - Czas postawić panie premierze pytanie "Jakie zasady?" Czy zasady te to podsłuchiwanie kolegów, prowadzenie działań operacyjnych przeciwko koalicjantom, którzy wynieśli pana na ten urząd? - pyta Giertych, nawiązując do hasła z najnowszych billboardów PiS: "Jarosław Kaczyński: zasady zobowiązują".
Szef
LPR ocenił, że tego typu działania, o jakich opowiadał w mediach i przed speckomisją Kaczmarek to "w potocznym języku - świństwo, a w prawnym - przestępstwo". - Jak te działania mają się do zasad państwa prawa i zasad sprawiedliwości? - pyta Giertych.
Podsłuchiwać kolegów, wykorzystywać te podsłuchy do celów politycznych, w moim przekonaniu próbować doprowadzić do zatrzymania, aresztowania swoich współpracowników z rządu, to jest to działanie, które nie mieści się w kanonie żadnych zasad, poza zasadami gangsterskimi - twierdzi szef Ligi.
Jak dodał, najnowsze hasło wyborcze PiS to "gorzka ironia i kpina, z tego co się rzeczywiście działo". -
Mamy polskie "Watergate", wydarzenie, którego w Polsce chyba jeszcze nie było - podsumowuje Giertych. 14.09 -
Głosowanie nad samorozwiązaniem jest przewidziane na 7 września i ja zrobię wszystko, by do niego doszło. Wysoka Izba, tj. ta tęczowa większość, która tu jest, nie ma możliwości zdjęcia go z porządku. Tęczowa koalicja ma władzę dezorganizacji, ale przypominam, że władza organizacji jest w moim ręku - mówi marszałek Dorn.
14.06 Kolenda-Zaleska do Dorna: - Czy to prawda, że pomija Pan nazwiska i czyta "n/n"? I tak wiadomo, o kogo chodzi. Podobno posłowie na sali zwracają się do niektórych kolegów per "Panie pośle n/n". Dorn do Kolendy: - Nie wiem, skąd posłowie wiedzą, o kogo chodzi.
13.57 Konferencja marszalka Sejmu. Dorn: - Doszedłem do pewnych wniosków. (...) Jeśli przyjąć, że wnioskodawca, pan Roman Giertych usiłuje zepchnąć w czasie uchwałę o samorozwiązaniu Sejmu i przełożyć ją o kolejne dni i tygodnie, to tego rodzaju wnioski stają się z punktu widzenia LPR zrozumiałe, Będę musiał to przemyśleć i zleciłem ekspertyzę, czy jest możliwe przesuwanie posiedzenia na ten termin w którym marszałek posiedzenie już zwołał. Marszałek jest jedną osobą, która może zwoływać posiedzenia.
13.55 Komentarz premiera: - Roman Giertych stanął dziś na czele Platformy Obywatelskiej. Gratuluję! 13.45 - Jak panowie macie czelność powoływać się na zasady prawa i sprawiedliwości, jeżeli podsłuchiwaliście swoich kolegów - pytał Giertych. Jak dodał, PiS wykorzystało służby specjalne, które "dostało w swoje ręce" m.in. dzięki głosom LPR. - Wykorzystaliście je do tego, aby walczyć z nami - mówił lider LPR. Jak stwierdził, w Polsce nie da się prowadzić polityki bez używania telefonów komórkowych. - Jeśli prawdą jest to, że różne rozmowy polityczne były nagrywane i przekazywane do prokuratora generalnego (...), to praca polityczna mija się z celem i oznacza to naruszenie podstawowych praw obywatelskich - mówił Giertych dziennikarzom w Sejmie.
13.40 Bronisław Komorowski z PO potwierdza powody, jakimi kierował się Giertych. - Skala podsłuchów w rządzie jest wręcz niewyobrażalna - skomentował to, co dziś zdążył odczytać marszałek.
13.37 Już wiemy, co pchnęło Romana Giertycha do tak desperackiego kroku, jak zablokowanie obrad:
na podstawie przeczytanych dziś wyjaśnień Kaczmarka Giertych podejrzewa, że podsłuchiwane były jego rozmowy z Lepperem - dowiedział się reporter Gazeta.pl. Giertych chce, by w piątek zostali przesłuchani przed speckomisją b. komendant główny policji Konrad Kornatowski i b. szef
CBŚ Andrzej Marzec. Ich wersje mają następnie zostać porównane ze sobą i z wyjaśnieniami Kaczmarka.
13.29 - Najwyższy polski polityk został porażony na trwałe, ale to porażenie jest wynikiem perspektywy rozwiązania Sejmu. To
gra LPR-u. Im prędzej zakończymy te żałosny spektakl, tym lepiej - mówi po wyjściu z sali obrad Joachim Brudzyński z PiS. - Rewelacje odczytywane przez marszałka Dorna były tak samo porażające, jak w swoim czasie rewelacja pana Leppera o talibach w Klewkach. Pan Giertych to zrozumiał i podejmuje działania, które mają na celu przedłużenie kadencji tego Sejmu - mówi Brudzyński.
13.25 Po Konwencie:
posiedzenie przerwane do wtorku, do dziewiątej. 13.21 - Ten wniosek ma na celu tylko dalsze przesuwanie obrad po to, by 7 września nie doszło do głosowania nad samorozwiązaniem - mówi nam Andrzej Sadoś z Platformy Obywatelskiej.
13.17 Dlaczego Giertych domaga się przerwania obrad?
Chce przesłuchania kolejnych osób przed komisją ds. służb specjalnych - dowiedział się reporter Gazeta.pl w Sejmie. By przesłuchać kolejne osoby, komisja musi mieć czas do poniedziałku - uzasadnia Giertych.
13.10 Wygląda na to, że nie będzie tak spokojnie, jak myśleliśmy:
przerwa, rozpoczęły się obrady Konwentu Seniorów. Podczas odczytywania stenogramu na mównicę wszedł Roman Giertych i
złożył wniosek o przerwanie obrad Sejmu do poniedziałku. Wniosek Giertycha "budzi wątpliwości formalne", jednak o dopuszczeniu go pod głosowanie zdecyduje Konwent.
12.43 Początek obrad: marszałek zaczął czytać. Ma do odczytania 96 stron - powinno to zająć ok. dwóch godzin. Sala plenarna jest zamknięta, wejścia są pilnowane przez straż marszałkowską. Reakcji posłów możemy się spodziewać najszybciej w czasie przerwy, jeśli taka nastąpi.
12.40 -
Nie będzie żadnego blokowania mównicy przez posłów SLD - powiedział naszemu reporterowi Ryszard Kalisz. Wczoraj Grzegorz Napieralski powiedział, żeby doprowadzić do usunięcia Ziobry, SLD może posunąć się nawet do blokowania mównicy. - Niczego takiego nie planujemy, to tylko jedna z możliwości - powiedział dziś Kalisz.
12.32 Posłowie wchodzą na salę obrad. Przed drzwiami oddają straży marszałkowskiej telefony komórkowe.
12.30 Jerzy Szmajdziński po posiedzeniu klubu SLD: Ponownie złożymy dziś wniosek o powołanie komisji śledczej ds. śmierci Barbary Blidy.
Dziś w Sejmie - zapowiedź Dzisiejsze obrady to obrady specjalne, których do soboty nie było w planie. Piątkowo-sobotnie posiedzenie należało do najbardziej burzliwych w polskim Sejmie. Przypomnijmy: W sobotę nad ranem, tuż po 4.30 nad ranem opozycja przegłosowała przerwanie obrad do wtorku, a wcześniej przez cztery godziny na tajnym posiedzeniu marszałek Dorn czytał posłom stenogram środowych zeznań Janusza Kaczmarka z sejmową speckomisją. Posłowie opozycji opisywali to, co usłyszeli w ostrych słowach: "Porażające!", "Bagno". PiS odpierał zarzuty: ustami marszałka Sejmu nazwał wyjaśnienia Kaczmarka "półprawdami i kłamstwami". Wg opozycji, zeznania Kaczmarka to podstawa do odwołania ministra Ziobry. Może to nastąpić już dziś - po tym, jak posłowie zapoznają się z ostatnimi 96 stronami wyjaśnień b. szefa MSWiA.