Pracownicy ministerstwa sprawiedliwości wpisują się na forum

asz, mp, jg
17.08.2007 , aktualizacja: 17.08.2007 19:20
A A A Drukuj
"Patrycja Kotecka (...) to niezwykła osoba", "BRAVO!!! Patrycja Kotecka to świetna dziennikarka i niezły menager!", "Patrycja Kotecka to bardzo zdolna i niezwykle kreatywna dziennikarka" - tak piszą na forum press.pl internauci. Dokładniej: pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości - donosi "Press".
Zbigniew Ziobro
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Zbigniew Ziobro
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Po czym poznać człowieka Ziobry na forum?

Podpisuje się "człowiek Ziobry"
Kończy wpis hasłem "Ziobro na prezydenta"
Wkleja dużo takch samych wpisów

Cała historia zaczęła się 8 czerwca. Wtedy ogłoszono, że Patrycja Kotecka, znana również z przyjaźni ze Zbigniewem Ziobrą, została p.o. zastępcy dyrektora Agencji Informacyjnej TVP. Wydarzenie to odnotował serwis press.pl. A 11 czerwca wieczorem pod artykułem zaczęły pojawiać się opinie. Na przykład takie:

"Pani Patrycjo - powodzenia! Proszę się trzymać nie poddawać i ucywilizować tą TVP" - olus. "To niezwykła osoba. Dynamiczna i bardzo pracowita. A poza tym po prostu urodzona dziennikarka. Przed nią wielka kariera." - żurnalista. "Chce się powiedzieć: wreszcie! Wreszcie może uda się poprawić wizerunek najważniejszych serwisów Telewizji Polskiej." - maryna.

Kilkanaście opinii w ciągu niecałych dwóch godzin i wszystkie wychwalające Kotecką. To wzbudziło pewne podejrzenia. - Wazeliniarstwo - skomentował internauta on25. A dziennikarze "Press" postanowili zbadać sprawę i napisali do Ziobry. - Wysłaliśmy maila do ministerstwa sprawiedliwości, bo dziennikarze TVP zasugerowali nam, że opinie mógł wpisywać ktoś z tego resortu. W mailu pytaliśmy czy tak jest faktycznie - mówi portalowi Gazeta.pl Renata Gluza z miesięcznika "Press".

"Press" na odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości czekał 9 dni. - Wpisy (...) wyrażające poparcie dla nominacji Pani Patrycji Koteckiej(...), z Ministerstwa Sprawiedliwości umieścili pracownicy biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości: Edyta Żyła, Joanna Dębek i Piotr Matczuk. Wyraziliśmy swój osobisty pogląd w tej sprawie, do czego mamy prawo - brzmiała odpowiedź. Okazało się również, że opinie wpisano przy pomocy komputerów służbowych.

Ministerstwo: Wyrażam zdumienie

Zapytaliśmy pracowników ministerstwa sprawiedliwości dlaczego wychwalali pracownicę TVP za pomocą służbowych komputerów.

"Wpisy na forum Press.pl dokonane zostały późnym wieczorem, poza godzinami pracy.

Do obowiązków pracowników biura prasowego należy między innymi analiza bieżących informacji, w tym dotyczących świata mediów. Naturalnym więc jest przeglądanie forów internetowych zawierających informacje z tego obszaru. Nie ma zatem nic niezwykłego w fakcie, że podczas przeglądania forum Press.pl - na komputerach służbowych - zostały dokonane interesujące Pana wpisy.

Jednocześnie pragnę wyrazić zdumienie praktykami stosowanymi przez Press.pl polegającymi na skrupulatnym sprawdzaniu danych dyskutantów. Jest to sprzeczne z zasadą anonimowości obowiązującej na forach internetowych i odbiega od reguł, wedle których winny funkcjonować media w krajach demokratycznych.

Podobny pogląd prezentuje wielu dziennikarzy, którzy po publikacji miesięcznika Press na temat rzeczonych wpisów kontaktowali się ze mną w tej sprawie. Jeśli chodzi o Panią Kotecką, jest to osoba, którą znam od wielu lat, z którą pracowałam w tej samej redakcji. Zapamiętałam ją jako dziennikarkę wyjątkowo zdolną i kreatywną. Dlatego, widząc krzywdzące ją komentarze, na forum Press.pl wyraziłam swój pogląd w tej sprawie, do czego, jak sądzę, miałam pełne prawo - napisała w oświadczeniu dla portalu Gazeta.pl Edyta Żyła z Wydziału Informacji Ministerstwo Sprawiedliwości.

Komentarz Renaty Gluzy, zastępcy redaktora naczelnego miesięcznika "Press"

- Internetowe fora są po to, by móc swobodnie wyrażać swoje opinie. Tego prawa nie kwestionujemy. Jedyne, co nas dziwi to fakt, iż opinie te wyrażane są na komputerach służbowych ministerstwa. Nie wiem czy używanie resortowej infrastruktury do takich celów to dobry pomysł.

Urzędnik lubi anonimowość

Urzędnicy co jakiś czas są przyłapywani na wpisywaniu się na forach internetowych.

Dwa lata temu w Rzeszowie urzędnicy miejskiego ratusza prowadzili na forum kampanię wyborczą. Szlachta na prezydenta! Ferenc za kraty! - wpisywał ktoś. Kierownictwo urzędu ustaliło, że ich autorem jest jeden z pracowników magistratu, blisko spokrewniony z byłym prezydentem Rzeszowa, kandydatem PiS na posła.

Na jego wzmożoną aktywność zwrócili uwagę inni internauci. Każdy wpis był opatrzony innym pseudonimem, ale wpisywano je z tego samego numeru IP, czyli tego samego komputera, który, jak sprawdzono, należy do Urzędu Miasta Rzeszowa.

Pracownik twierdził, że obraźliwe wpisy na forum to sprawka hakerów. Jednak infrormatycy nie znaleźliśmy żadnego śladu włamania.

W ubiegłym roku w Kielcach upomniano jednego z pracowników magistratu, który w czasie obchodów 60. rocznicy pogromu Żydów w Kielcach pisał na forum obraźliwe posty o Żydach.

Zaś trzy lata temu w Bydgoszczy jeden z pracowników ratusza krytykował prezydenta w internecie. Namierzył go ratuszowy informatyk - i urzędnik stracił posadę - jak tłumaczono, nie za samą krytykę lecz za to, że surfował po sieci w godzinach pracy.

Podziel się