Wśród "warunków dobrego rządzenia", które PiS przesłało
LPR i Samoobronie jest m.in. niepopieranie wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej ds. akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w resorcie rolnictwa. W środę liderzy Samoobrony kategorycznie jednak zapewniali, że partia Andrzeja Leppera w tym punkcie nie ustąpi PiS.
Nie wiadomo jeszcze, kiedy miałyby odbyć się przedterminowe wybory parlamentarne. W środę "Nasz Dziennik" napisał, że PiS chce je przeprowadzić 30 września, a premier miałby ogłosić taką decyzję w specjalnym wystąpieniu telewizyjnym w najbliższy piątek.
Jarosław Kaczyński nie potwierdza jednak tych spekulacji. - Żadne wystąpienie na piątek nie było przygotowywane - zapewnia premier w rozmowie z "Wprost".
Tymczasem
Marek Borowski jest zdania, że nie będzie wcześniejszych wyborów. Lider SdPL powiedział w "Sygnałach Dnia", że - w jego opinii - ostatnie groźby przedterminowych wyborów są tylko kolejnymi politycznymi przepychankami w koalicji. Wyjaśnił, że dla niego oczywiste jest, iż żadna z koalicyjnych partii nie chce wyborów, tylko stara się coś ugrać. Marek Borowski przewiduje, że kryzys w rządzie PiS-Samoobrony-LPR skończy się - jak to ujął - kolejną "zgniłą ugodą". Gość Programu Pierwszego Polskiego Radia sądzi, że jest rozwiązanie spornej kwestii komisji śledczej badającej działania CBA w ministerstwie rolnictwa. Domaga się tego
Samoobrona. Lider SdPL jest zdania, że marszałek Sejmu na razie nie wprowadzi tej kwestii do porządku obrad izby, bo - zgodnie z prawem - ma na to pół roku. Wówczas każdy zostanie przy swoim - komisji nie będzie, tak jak chce PiS, a wniosek Samoobrony będzie czekał na rozpatrzenie.
Na dziś zaplanowana jest konferencja prasowa Jarosława Kaczyńskiego.