Dunga: Brazylijczycy odzyskali poczucie własnej wartości

Trener reprezentacji Brazylii - Dunga powiedział po zwycięstwie w finale Copa America nad Argentyną (3:0), że jego zespół przywrócił brazylijskim kibicom poczucie własnej wartości.
Dunga został trenerem Canarinhos po nieudanym dla pięciokrotnych mistrzów świata mundialu w Niemczech. Tam Brazylia opadła w ćwierćfinale, ulegając Francji.

- Przybyliśmy na Copa America, aby przywrócić brazylijskim kibicom poczucie własnej wartości. Myślę o tych wszystkich, którzy codziennie wcześnie rano opuszczają swoje domy i wracają do nich późno w nocy. Dla nich jedyną radością w życiu są zwycięstwa Brazylii - mówił Dunga po finale, w którym jego zespół nie dał żadnych szans występującej w najsilniejszym składzie Argentynie.

Dunga, od kiedy 11 miesięcy temu objął zespół, zmienił filozofię gry drużyny narodowej. Bardziej od fajerwerków technicznych zaczęła liczyć się dyscyplina taktyczna. W kadrze zabrakło miejsca dla leniwych gwiazd jak choćby Ronaldo. Po turnieju w Wenezueli nawet Ronaldinho czy Kaka (obaj prosili o pominięcie przy ustaleniu kadry na Copa America) będą musieli walczyć o powrót do drużyny narodowej - ostrzega Dunga.

- To jasne, że piłkarze, którzy tutaj grali, będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu w pierwszym rzędzie - przed tymi, których tutaj zabrakło - stwierdził brazylijski selekcjoner. - To oni są zwycięzcami. Nikt nie dał im nic za darmo. Ciężko pracowali na swój sukces i zasłużyli na niego. Jeśli jakiś piłkarz grał tutaj dobrze, to dlaczego miałbym teraz postawić go poza drużyną? Powołują piłkarzy tylko ze względu na ich umiejętności i przydatność dla drużyny.

Dla Dungi zwycięstwo w finale to także triumf nad krytykami w kraju, którzy wieszczyli trenerowi klęskę po porażce 0:2 z Meksykiem w pierwszym meczu grupowym. - Jeśli mój zespół wygrywa, nie mam nic do tłumaczenia - powiedział trener z satysfakcją.