Lepper o proteście pielęgniarek: Żądam pilnego spotkania z premierem

- Nic nie wiedzieliśmy o decyzji użycia siły. Nie było specjalnego posiedzenia rządu - powiedział w TVN 24 wicepremier Andrzej Lepper. Minister podkreślił, że Samoobrona nie popiera decyzji o usunięciu siłą protestujących pielęgniarek.
- Solidaryzuję się z pielęgniarkami i lekarzami. Jestem członkiem rządu, więc jestem współodpowiedzialny za to, co się stało. Przypominam jednak, że w resortach za to odpowiedzialnych nie ma ludzi Samoobrony - powiedział wicepremier. Lepper dodał, że nie było specjalnego posiedzenia rządu i nie wiedział nic o decyzji użycia siły wobec protestujących.

- Wobec mnie też używano siły i ja tego nie popieram. Samoobrona odcina się od tej decyzji - mówił Lepper. Na pytanie, czy ktoś powinien odpowiedzieć za dzisiejszą interwencję, odpowiedział, że chce się w tej sprawie spotkać z premierem. - To stanie na pewno na rozmowach koalicyjnych. Już zabiegam o pilne spotkanie z premierem Kaczyńskim - stwierdził Lepper.

Minister rolnictwa dodał, że wykorzystywanie protestu pielęgniarek do celów politycznych przez opozycję jest niedopuszczalne. - Sytuacja w służbie zdrowia jest trudna, ale to nie ten rząd do niej doprowadził. Widzimy problem i zostanie on rozwiązany - powiedział.

Niesiołowski: Policja przypominała ZOMO

Senator PO Stefan Niesiołowski ostro skrytykował decyzję o usunięciu protestujących siłą. - Dzisiejsza akcja policji przypominała mi działania ZOMO - powiedział. Szef Platformy Donald Tusk na specjalnej konferencji prasowej podkreślił, że rząd wybrał złą metodę rozwiązania problemu służby zdrowia. - Wysyłanie policjantów na protestujących nie jest dobrym sposobem na rozwiązanie kryzysu i budzi jak najgorsze skojarzenia - powiedział.

Tusk stwierdził, że rząd PiS jest gotów ulec tylko silnym grupom, a "wyżywa się na słabych". - Kiedy groził strajk kolejarzy, to po kilkudziesięciu godzinach znalazły się pieniądze. A dla pielęgniarek pieniędzy nie ma - mówił przewodniczący Platformy.