Policja zepchnęła pielęgniarki na chodnik

20.06.2007 00:00
O godz. 7 rano policja zepchnęła protestujące przed Kancelarią premiera pielęgniarki na chodnik. Trzy kobiety zostały odwieziona do szpitala. Jednak z nich miała zawał - twierdzą pielęgniarki. Mariusz Sokołowski ze stołecznej policji nie potwierdził tej informacji. Pielęgniarki podjęły decyzję: kontynuujemy protest.
Nocny protest pielęgniarek pod Kancelarią premiera - wideo

Pikietujących otoczono kordonem, funkcjonariusze powoli "spychali" ich na trawnik. Dochodziło do przepychanek i utarczek słownych. Pod adresem policji padały okrzyki "gestapo", "faszyści". Pielęgniarki zaśpiewały hymn narodowy.

Kobiety skarżą się na brutalność policji. Mówią, że wiele z nich zostało poturbowanych, trzem pomocy miało udzielić pogotowie. - Pogotowie przewiozło w środę rano dwie pikietujące pielęgniarki do szpitala na ulicę Hożą; jedna była w stanie dobrym po zasłabnięciu, druga miała nadciśnienie tętnicze - poinformował rzecznik pogotowia Marek Niemirski. - Jedna z pielęgniarek została już wypisana po udzieleniu jej pomocy, druga została przyjęta na oddział w szpitalu - dodał.

Część osób, które policja zepchnęła z jezdni, nie może znaleźć swoich rzeczy osobistych m.in. plecaków i torebek.

Policja: Nie używano siły

- Policji spór nie interesuje, chciała przywrócić ruch - twierdzą funkcjonariusze. Rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski zapewnia, że nie doszło do użycia siły. - Kordon policjantów przesuwał się krok po kroku, aby pielęgniarki same zeszły z drogi. Nie używano środków bezpośredniego przymusu, ani siły - powiedział. - Od wtorkowego popołudnia całą noc rozmawialiśmy z pielęgniarkami, by odblokowały jezdnię. Chodziło jedynie o to, aby nie było dodatkowych utrudnień w ruchu - dodał.

Także rzeczniczka komendanta głównego policji Danuta Wołk-Karaczewska podkreśliła, że "policjanci nie mogli pozwolić na dalsze blokowanie jednej z głównych arterii komunikacyjnych Śródmieścia". - Przy trwających remontach innych głównych ciągów komunikacyjnych oznaczałoby to ogromne kłopoty dla tysięcy warszawiaków jadących do pracy - dodała. - Osoby protestujące nie miały zgody na blokowanie ulicy i swoim działaniem naruszały prawo - podkreśliła.

Wcześniej, jak dowiedział się reporter portalu Gazeta.pl, protestujący negocjowali z funkcjonariuszami BOR zejście z ulicy w zamian za spotkanie z pięcioma pielęgniarkami, które pozostały w siedzibie szefa rządu. Według Krystyny Ciemniak z Zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych tymi pielęgniarkami zajęła się ABW.

- Żadna z osób nie został zatrzymana przez policję - stwierdził Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji.

Dziedziczak: protestujących poczęstowaliśmy kolacją

- W gmachu Kancelarii premiera przy Al. Ujazdowskich przebywają obecnie cztery pielęgniarki - potwierdził rzecznik rządu Jan Dziedziczak. - Osoby te w każdej chwili mogą opuścić kancelarię - podkreślił.

Jak powiedział rzecznik rządu, od wtorku w budynku kancelarii przebywało dziewięcioro protestujących, a ich liczba z godziny na godzinę się zmniejszała. Dodał, że w środę rano w kancelarii pozostają cztery pielęgniarki, które nie chciały spotkać się z premierem w Centrum Dialogu Społecznego.

Dziedziczak zaznaczył też, że protestujący przebywający w gmachu zostali we wtorek poczęstowani kolacją.

Protestujących jest coraz więcej

Do protestujących rano przyjechał Ryszard Kalisz (SLD). Obiecał, że zajmie się sprawą. Do protestujących przyjechała też prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. przed kancelarią wciąż gromadzą się ludzie. Do pikietujących pielęgniarek dołączyło dziesięciu pracowników Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie na Banach, 20 pracowników Szpitala im. Orłowskiego i dziesięć kolejnych osób ze Szpitala Bródnowskiego.

Tymczasem Alejami Ujazdowskimi jeżdżą już samochody.

Zobacz także
  • Janusz Kaczmarek Kaczmarek: PiS chciał spacyfikować "białe miasteczko"
  • Noc pod Kancelarią premiera
  • Piecha: Policja robi swoje
Skomentuj:
Policja zepchnęła pielęgniarki na chodnik
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje