Menedżer Kubicy: Nie ma powodów do obaw

Wypadek wyglądał okropnie, ale cieszę się, że skończyło się tak jak skończyło - powiedział Daniele Morelli, menedżer Roberta Kubicy po makabrycznie wyglądającym wypadku Polaka
Menedżer Roberta Kubicy, Daniele Morelli:

Widziałem go w centrum medycznym, kilka minut po wypadku. Rozmawiałem z nim, jego stan jest w porządku. Nie było powodów do obaw, Robert spokojnie udzielał informacji o swoim stanie, o tym co czuje. Pierwsze diagnozy są takie, że nie ma powodu do niepokoju. Więcej będziemy wiedzieć po przetransportowaniu go do innego szpitala w Montrealu. Wypadek wyglądał okropnie, ale cieszę się, że skończyło się bez poważniejszych obrażeń i wierzę, że wszystko będzie ok.

Na konferencji prasowej po zakończeniu wyścigu powiedzieli:

Lewis Hamilton, zwycięzca GP Kanady:

Jestem po raz pierwszy w Kanadzie. To dla mnie znakomity debiut i fantastycznie rokujący. Po raz kolejny podium i to na pierwszym miejscu. Zespół dał mi najlepszy samochód, jaki mógł mi dać. Słyszałem o Robercie, to mój przyjaciel i mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku. Zwycięstwo chciałbym zadedykować swojemu ojcu, bez którego nie byłoby w miejscu, gdzie teraz jestem. Jestem niesamowicie zadowolony z bolidu. Początek wyścigu był ekscytujący, ale potem już tylko koncentrowałem się na bronieniu swojej pozycji.

Nick Heitfeld, drugi w GP Kanady:

Start był fantastyczny, bardzo dobry w moim wykonaniu, udało mi się po nim ustawić na dobrej pozycji i awansować o jedną pozycję. Alonso za bardzo się starał się w tym wyścigu, chciał zrobić za dużo i nie wyszło mu to najlepiej. Cieszę się, że z Robertem jest wszystko w porządku, a jeżeli chodzi o mój samochód, to zespół zrobił wszystko co można było. Bolid był przygotowany perfekcyjnie, co pozwoliło mi zająć drugie miejsce.

Alexander Wurz, zajął trzecie miejsce:

To dla mnie wciąż wygląda jak sen. To był trudny wyścig, zajęcie trzeciego miejsca wynikło z wielu rzeczy, które się na torze dziś wydarzyły. Z samochodem nie miałem żadnych problemów, udało mi się dojechać do mety w miarę bezbłędnie. Mogę podziękować Bogu, za tę ilość samochodów bezpieczeństwa, jaka się dziś pojawiła, co pozwoliło mi przejechać na tym zestawie opon.

Zobacz dlaczego Kubicy ''nic'' się nie stało