Podobną sytuację notowano tu w końcu lutego, kiedy to gwałtowny spadek notowań na giełdzie w Szanghaju pośrednio zadecydował o bessie na rynkach finansowych USA, Europy, a także niemal wszystkich krajów Azji.
Jak podaje dziennik "China Daily" na swej stronie internetowej, spadek w poniedziałek wyniósł 8,3 proc.; spowodowany był przede wszystkim gwałtowną wyprzedażą akcji przez inwestorów w związku ze spekulacjami dotyczącymi planowanych rzekomo działań rządu w celu zahamowania tempa wzrostu, grożącego przegrzaniem chińskiej gospodarki.
Analitycy podejrzewają, że nadchodzi mocniejsza zniżka. W chińskim społeczeństwie inwestycje na giełdzie są bardzo popularne - tłumaczy w radiu TOK FM Marek Rogalski z domu maklerskiego First International Traders. Jest to popularniejsze niż inwestowanie we własną firmę.Rogalski uważa, że chińska giełda została przesadnie doinwestowana i inwestorzy stracą jeszcze więcej niż dzisiaj (zobacz zdjęcia z Chin).
Nie wiadomo, jakie przełożenie będzie to miało na inne światowe rynki. W poniedziałek warszawska giełda zakończyła notowania z minimalnymi spadkami. WIG20 pobił nawet kolejny rekord.
Posłuchaj "Raportu gospodarczego" TOK FM
"Raport Gospodarczy": Spadki na chińskiej giełdzie Na pytania Macieja Głogowskiego odpowiada Marek Rogalski z domu maklerskiego First International Traders (2007-06-04 14:35)