Gardocki: Koalicja traktuje sędziów jak kiboli

Pomysł posłów koalicji o uchylaniu sędziom immunitetu w ciągu 24 godzin jest szalony i obraźliwy - uważa prof. Lech Gardocki, pierwszy prezes Sądu Najwyższego. - Szalony, bo to nierealne, by rozpatrywać sprawę immunitetu w ciągu 24 godzin. Pomijam już, że to obraźliwe, bo wrzuca się sędziów do jednego kotła z kibolami, pijanymi kierowcami - powiedział prof. Gardocki w Radiu TOK FM.
Gardocki podkreślił, że projekt ten nie wynika tylko z bezmyślności posłów. - Moim zdaniem, to wynik niechęci do sędziów ze strony posłów - ocenił.

W trakcie drugiego czytania tej ustawy, Gardocki po raz pierwszy wystąpił w debacie plenarnej. Wcześniej tylko jego poprzednik na stanowisku pierwszego prezesa SN, prof. Andrzej Strzembosz zdecydował się na takie wystąpienie - chodziło wtedy zapisy dotyczące aborcji.

- Wystąpiłem w debacie, bo uważam, że to jest sprawa szczególna. Już po zaopiniowaniu projektu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, posłowie koalicyjni w komisji sprawiedliwości z komisji wpadli na szalony i obraźliwy dla sędziów pomysł, by uchylać im immunitet w ciągu 24 godzin. Trzeba było zabrać głos, zresztą to nic nie pomogło - mówił Gardocki.

"Ten termin jest nierealny"

W ocenie Gardockiego, pomysł jest szalony, bo termin jest nierealny. - Sędziowie którzy będą orzekać w sprawach dyscyplinarnych znajdą się w pułapce: albo nie dotrzymają tego terminu, a jest to naruszenie prawa. Albo też nie naruszy prawa, w sensie, że tego terminu dotrzyma i wypowie się co do immunitetu innego sędziego, ale naruszy wtedy w większości przypadków inne standardy, m.in. prawo do obrony wynikające z konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - mówił prezes SN.

- Obawiam się tez, że wbrew intencjom twórców tego projektu, by przyspieszyć postępowanie o uchylenie immunitetu, to może prowadzić do tego, że immunitet nie będzie uchylany, bo sędzia bez dostatecznych materiałów sędzia nie będzie uchylał immunitetu - ocenił Gardocki.