- Cała nowa ustawa lustracyjna jest sprzeczna z konstytucją i międzynarodowymi konwencjami - mówił poseł SLD Ryszard Kalisz, prezentując TK skargę Sojuszu na ustawę.
Kalisz argumentował, że inicjatorzy nowej lustracji nigdy nie powiedzieli, dlaczego trzeba zmieniać zasady lustracji obowiązujące od 1997 r. i dlaczego osoby publiczne mają ponownie składać oświadczenia lustracyjne. - Czy państwo ma prawo zaostrzać definicję tajnego współpracownika wraz z postępem budowy państwa prawnego?- pytał Kalisz.
Kalisz: To rozliczenie czy niszczenie ludzi?Według niego, brak w nowej ustawie zapisu z ustawy lustracyjnej z 1997 r., iż współpracą z tajnymi służbami PRL nie jest współdziałanie pozorne, oznacza, że za agentów można będzie teraz uznawać tych, którzy nie zgodzili się na współpracę lub nie jej podjęli współpracy, choć "coś podpisali". - Co spowodowało takie zaostrzenie i czy to jest zgodne z prawami człowieka? - pytał Kalisz. - Czy to rozliczenie przeszłości, czy niszczenie ludzi? - dodawał.
TK: wypowiedź Ryszarda Kalisza -
czytajMularczyk: Jawność to wartość wg tej ustawy- Nowa ustawa lustracyjna uznaje za wartość jawność informacji o przeszłości szeroko rozumianych osób publicznych - oświadczył poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, występując przed TK jako przedstawiciel Sejmu.
W swym wystąpieniu nie odnosił się do wszystkich ponad 40 zarzutów SLD wobec ustawy, lecz tylko do najważniejszych. - Wniosek SLD sprowadza się do krytyki wszystkiego, a SLD w ogóle jest przeciwny ujawnianiu dokumentów archiwalnych IPN - dodał.
Zdaniem Mularczyka, w polskim prawie nie ma definicji osoby pełniącej funkcję publiczną. Przyznał, że zakres lustracji jest szeroki, ale obejmuje on funkcje, które mają wpływ na życie publiczne. Opowiadając się za koniecznością lustracji dziennikarzy, podkreślił, że musza oni być transparentni, skoro "chcą być autorytetami i wpływać na opinię publiczną".
TK: wypowiedź Arkadiusz Mularczyka -
czytajPo Mularczyku wystąpił wiceprokurator generalny Przemysław Piątek, który dowodził, że nowa ustawa lustracyjna jest zgodna z Konstytucją -
więcej >>.
Wałęsa za otwarciem archiwówLech Wałęsa powiedział dziś, że jest za otwarciem archiwów IPN, ale pod warunkiem umożliwienia Polakom szybkiego oczyszczenia się z zarzutów o współpracę. Kto przeżyje, żyć będzie - podsumował. Z kolei rezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny orzeknie, iż ustawa lustracyjna jest sprzeczna z konstytucją, to nie będzie innego wyjścia, jak otwarcie archiwów IPN -
więcej >>.
Mularczyk żąda wykluczenia czterech sędziówWcześniej Mularczyk wnioskował o wykluczenie Ewy Łętowskiej, Marka Mazurkiewicza, Jerzego Stępnia i Mirosława Wyrzykowskiego. Przedstawiciel Sejmu stwierdził, że sędziowie ci nie są bezstronni ws. lustracji.
Wyrzykowski nie głosował ws. lustracjiMularczyk argumentował, że sędzia Wyrzykowski jest członkiem rady wydziału prawa UW, która skrytykowała nową lustrację. - Mirosław Wyrzykowski złożył oświadczenie, że był na obradach rady wydziału prawa, ale nie uczestniczył w przygotowaniu tej uchwały i nie głosował w tej sprawie - powiedział przewodniczący składu TK, odrzucając wniosek Mularczyka.
Wnioski Mularczyka dotyczyły sytuacji z 1992 r.Sędzia Ewa Łętowska miała, zdaniem posła PiS, podpisać list otwarty przeciwko lustracji. - List pochodzi z 1992 r. i dotyczy uchwały, która została później uznana za niezgodną z konstytucją. Prof. Łętowska nie była wówczas sędzią Trybunału Konstytucyjnego - uzasadniał odrzucenie wniosku przewodniczący składu TK, Janusz Niemcewicz. Z tych samych powodów odrzucono wniosek o odsunięcie sędziego Marka Mazurkiewicza.