Otwarcie archiwów IPN. Wałęsa: Kto przeżyje, żyć będzie. L. Kaczyński: To brutalne

asz, met, PAP
2007-05-09 , aktualizacja: 09.05.2007 00:00
A A A Drukuj
Lech Wałęsa jest za otwarciem archiwów IPN, ale pod warunkiem umożliwienia Polakom szybkiego oczyszczenia się z zarzutów o współpracę. Kto przeżyje, żyć będzie - podsumował. Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny orzeknie, iż ustawa lustracyjna jest sprzeczna z konstytucją, to nie będzie innego wyjścia, jak otwarcie archiwów IPN.
Prezydent Lech Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Prezydent Lech Kaczyński
"Trzeba otworzyć szeroko drzwi do lustracji, musimy to przeżyć - powiedział Wałęsa polskim dziennikarzom w Brukseli. - Kto przeżyje, żyć będzie!".

Obecnie - jego zdaniem - wyjaśnianie ewentualnej współpracy ze służbami PRL "trwa za długo". "Musimy dopracować się szybkiej drogi wyjaśnienia, wytłumaczenia się, i otworzyć wszystko" - argumentował.

Prezydent przyznał, że był przeciwny otwarciu archiwów IPN, bo jest to rozwiązanie - jak to określił - "brutalne". Jak jednak dodał, jeśli Trybunał orzeknie, że ustawa lustracyjna jest sprzeczna z konstytucją, to nie będzie innego wyjścia. Według prezydenta może to doprowadzić do sytuacji, że "ludzie, którzy walczyli z komunizmem mieliby życiorysy, które były własnością publiczną".

Według Kaczyńskiego ustawa lustracyjna jest jednak zgodna z konstytucją. Nie zgodził się ze stwierdzeniem, że ustawa lustracyjna nie daje obywatelom prawa do obrony i domniemania niewinności. Jak podkreślił, ustawa zakłada, że to państwo musi komuś udowodnić, że współpracował z tajnymi służbami PRL. Dodał, że nie jest zaskoczony decyzją TK, który rozdzielił skargi na ustawę lustracyjną złożone przez posłów SLD i Rzecznika Praw Obywatelskich i dzisiaj będzie badał tylko wniosek poselski.

Prezydent powiedział też, że "wyjątkowy pośpiech Trybunału w tej sprawie jest pewnym symptomem".

Konsekwencją obowiązujących od 15 marca nowych zasad lustracji jest zwiększenie z 27 tys. do kilkuset tysięcy liczby osób, które muszą składać oświadczenia o ewentualnych związkach z tajnymi służbami PRL i państw komunistycznych.

Podziel się