Cudzoziemcy nie chcą kupować polskiej ziemi

W ciągu trzech lat naszego członkostwa w Unii Europejskiej sukcesywnie zwiększało się zainteresowanie nieruchomościami w Polsce. Nadal jednak nie jest ono znaczne.
Według danych ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji, w rekordowym 2006 roku obywatele państw Wspólnoty kupili w Polsce 575 hektarów ziemi. Najwięcej Holendrzy, ale najczęściej o zgodę do MSWiA zwracali się Niemcy, którzy w sumie stali się właścicielami 90 hektarów. Na trzecim miejscu byli Austriacy.

Rzecznik MSWiA Michał Rachoń zauważył, że największym powodzeniem cieszyła się ziemia na Mazowszu, a nie - jak to przewidywali przeciwnicy wejścia Polski do Unii - na Śląsku, Pomorzu i Mazurach.

Według MSWiA zainteresowanie kupnem tak zwanej drugiej rezydencji w Polsce również nie jest duże. Nie sprawdza się też - w świetle statystyk prowadzonych przez resort - przepowiednia sprzed trzech lat o spodziewanym wykupie przez Niemców kamienic w Opolu, Wrocławiu czy Szczecinie.

Michał Rachoń powiedział IAR, że w żadnym stopniu nie realizuje się scenariusz przeciwników naszego wstąpienia do Unii, że "przyjdą i nas wykupią".