Nowe fakty ws. śmierci Barbary Blidy

27.04.2007 00:00
Funkcjonariuszce ABW, która dopuściła do samobójstwa byłej minister, zostaną postawione zarzuty prokuratorskie - twierdzi "Dziennik". Tymczasem "Życie Warszawy" podaje, że nowoczesny test elektroniczny odpowie, czy funkcjonariuszka ABW szarpała się z Barbarą Blidą na chwilę przed śmiercią byłej minister.
Dzień przed akcją oficerowie ABW na odprawie dowiedzieli się, że była minister może mieć broń. Ale nie potwierdzili tego na policji. Kiedy przed 6 rano zapukali do drzwi, długo im nie otwierano. Po kilku minutach mąż byłej posłanki Henryk Blida przez okno sprawdzał legitymacje i nakazy rewizji.

- Barbara Blida miała dużo czasu. Niewykluczone, że wtedy zaniosła broń do łazienki. Bierzemy też pod uwagę ewentualność, że ukryła ją w kieszeni szlafroka. To możliwe, bo była poseł nie została poddana rewizji - miała powiedzieć "Dziennikowi" osoba znająca szczegóły śledztwa. Jak twierdzi, Blida zażądała obecności adwokata. Do jego przyjazdu ABW wstrzymała działania. Blida chciała iść do toalety. Funkcjonariuszka ABW weszła tam pierwsza. Na prośbę byłej poseł najprawdopodobniej została na progu. - Zeznała, że obserwowała Blidę kątem oka. W zachowaniu byłej posłanki nie było nic, co wskazywałoby, że może targnąć się na życie - powiada informator gazety.

Jednak jest jeszcze zeznanie męża Blidy. Ten z kolei twierdzi, że gdy padł strzał, funkcjonariuszki w ogóle nie było w toalecie. Siedziała na krześle w korytarzu, przy lekko uchylonych drzwiach do łazienki.

Z czwartkowej sekcji zwłok wynika, że Blida popełniła samobójstwo, nie było szarpaniny między nią a agentką ABW. Padł tylko jeden strzał. "Dziennik" uzyskał informację, że funkcjonariuszce, która nie upilnowała Blidy, zostaną przedstawione zarzuty niedopełnienia obowiązków. - Zapłaci za ludzki odruch - mówi osoba związana ze śledztwem.

Dwóch szefów spółek węglowych zatrzymanych w środę złożyło zeznania. Zdaniem śledczych, poważnie obciążają Blidę - dowiedział się również "Dziennik".

Test powie prawdę o śmierci Blidy

To badanie może być rozstrzygające w ustalaniu okoliczności śmierci byłej szefowej resortu budownictwa - uważa "Życie Warszawy". Nowoczesny test elektroniczny odpowie, czy funkcjonariuszka ABW szarpała się z Barbarą Blidą na chwilę przed śmiercią byłej minister.

Chodzi o sprawdzenie, czy na dłoniach i ubraniu funkcjonariuszki ABW są ślady prochu z rewolweru należącego do Blidy. Ubranie należące do kobiety już zabezpieczyli śledczy. Gdyby takie ślady odnaleziono, to wtedy wersja o samobójstwie minister zostałaby podważona - pisze stołeczny dziennik.

- Śledczy musieliby w takiej sytuacji za wersję podstawową uznać tę mówiącą, że doszło do przypadkowego strzału podczas szamotaniny między funkcjonariuszką a panią Blidą - stwierdza w rozmowie z gazetą proszący o anonimowość ekspert policyjny.

Według niego, dziś zamiast testu parafinowego stosuje się nowoczesną elektroniczną metodę GSR. Wyniki przeprowadzonych w ten sposób badań zostaną skonfrontowane z protokołem czwartkowej sekcji zwłok Barbary Blidy - czytamy w "Życiu Warszawy".

Skomentuj:
Nowe fakty ws. śmierci Barbary Blidy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje