Urban: Wiarygodność tego, co mówi Oleksy jest nikła

- Wiarygodność tego, co Oleksy opowiadał Gudzowatemu należy ocenić jako bardzo nikłą - powiedział w Radiu RMF FM Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika "Nie". Urban uzasadniał to tym, że Oleksy to człowiek "rozgoryczony, nienawidzący wszystkich, nieodpowiedzialny za słowa". - On rzuca różne oskarżenia, nie precyzując ani skąd wie, ani jak - powiedział Urban.
Według Jerzego Urbana, który był gościem Kamila Durczoka w Kontrwywiadzie RMF FM, ujawnienie wypowiedzi Oleksego może przynieść pozytywne skutki lewicy. - Ja myślę, że [Oleksy] siebie wykończył, ale może to być korzystny wstrząs dla lewicy, tzn. postawienie pod taką ścianą, która spowoduje, że lewica będzie się formować od nowa w sensie programowym i personalnym - powiedział Urban.

Podkreślił jednak, że nie wiem, kto miałby stanąć na czele tej nowej lewicy. - Personalne kwestie są nieprzeniknione w tej chwili. Na pewno ci starzy odejdą - powiedział Urban, dodając, że wątpi, czy Wojciech Olejniczak uformuje "tą nową lewicę".

Urban odniósł się także do tłumaczeń Oleksego, który twierdzi, że wszystko, co mówił podczas spotkania Gudzowatego, to był plotki. - Środowisko lewicy, do którego w mniejszym lub większym stopniu, w różnych okresach należę jest rozplotkowane. Tak jak każde środowisko polityczne - dodał.

Według niego zapowiadane śledztwo oraz powołanie komisji śledczej w Sejmie zada lewicy cios, choć jej nie zniszczy. - To po prostu pozwoli co pewien czas telewizjom, prasie itd. tworzyć atmosferę, że lewica jest przesłuchiwana, podejrzana w ogóle jako formacja, skompromitowana - czyli powtórka z "afery Rywina" na większą skalę - podkreślił Urban.

"To mówi człowiek nienawidzący wszystkich"

W tym kontekście ocenia on wiarygodność, tego co mówił Oleksy jako bardzo nikłą. - To mówi człowiek rozgoryczony, nienawidzący wszystkich, w sposób wyrazisty nieodpowiedzialny za słowa. On rzuca różne oskarżenia, nie precyzując ani skąd wie, ani jak. To w ogóle nie jest rozmowa. To nie robi wrażenia rozmowy, w której się jakąś plotkę rzuca od niechcenia, a potem się mówi o czymś innym - powiedział.

Według Urbana takie nastawienie Oleksego wynika z rozczarowania lewicą i kolegami. - To jest człowiek bardzo zajęty sobą, bardzo egocentryczny i ogromnie rozżalony. O wszystko rozżalony - o każde jego odsunięcie, o sprawę z Ałganowem, że go nie dość koledzy bronili, potem sprawę, że był współpracownikiem Wywiadu i że go nie dość bronili, potem - że go Kwaśniewski skłonił do rezygnacji z premierostwa O wszystko ma pretensje do kolegów - podkreślił Urban w Radiu RMF FM.