Józef Oleksy został nagrany w biurze biznesmena Aleksandra Gudzowatego we wrześniu 2006 roku. - Oluś zawsze był krętaczem i to małym krętaczem - mówił Oleksy o Kwaśniewskim. O tym, że Oleksy zarzuca b. prezydentowi, iż nielegalnie dorobił się majątku, napisał wczoraj "Wprost". Taśmy z nagraniem rozmowy trafiły już do prokuratury.
Były premier miał m.in. powiedzieć, w rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym, że Kwaśniewski nie jest w stanie wytłumaczyć się z kupna 400-metrowego apartamentu w Wilanowie. - Jeśli tak Oleksy powiedział, to koniec z naszą przyjaźnią - stwierdził Kwaśniewski w Radiu ZET i podkreślił, że jest w stanie wytłumaczyć z "każdej złotówki" swojego majątku.
Oleksy twierdzi, że rozmowy dotyczącej legalności majątku Kwaśniewskiego nie pamięta, a swoje stanowisko przedstawi o godz. 15 na konferencji prasowej. Jak podało Radio RMF FM, były premier chciał zorganizować konferencję w siedzibie SLD na ul. Rozbrat, ale nie zgodzili się na to jego koledzy. Dlatego też wypowie się w redakcji "Trybuny".
Fragmenty stenogramu rozmów Oleksego z biura Gudzowatego - przeczytajProkom Investments: Kwaśniewscy nie kupili u nas mieszkania"Ani Aleksander Kwaśniewski, ani jego małżonka nie kupili jakiegokolwiek mieszkania w ramach projektów realizowanych przez Prokom Inwestments, Polnord i spółki zależne. Dotyczy to również inwestycji Prokom Investments 'Ostoja Wilanów' " - brzmi oświadczenie wiceprezesa zarządu Prokom Investments S.A. Zbigniewa Wojciecha Okońskiego -
więcej.
Komentarze polityków"Taśmy Oleksego" wywołały dyskusję na temat lustracji majątkowej polityków. W ocenie przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, istnieją przepisy, na których podstawie sprawdza się majątki polityków. Bogdan Zdrojewski powiedział, że teraz można by popracować nad ich skutecznością.
Przemysław Gosiewski z PiS odnosząc się do publikacji gazety powiedział, że ujawnione stenogramy wzmacniają konieczność rozliczenia przeszłości. Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że w ostatnich latach w Polsce panowała ogromna korupcja, i opowiedział się za lustracją majątkową polityków. Dodał, że nie jest zaskoczony publikacjami "Wprost" i "Dziennika".
Nagrania rozmowy nie chcą komentować politycy SLD. Jerzy Szmajdziński powiedział Kurierowi TVP 3, że pierwszą osobą, która powinna się wypowiedzieć na ten temat, jest Józef Oleksy. Według Szmajdzińskiego, powinien on powiedzieć publicznie o swoich motywach i prawdziwości swoich słów.
Krzysztof Janik, o którym Oleksy miał powiedzieć, iż jest "po cichu" zatrudniony u Jerzego Urbana, zaprzeczył tym doniesieniom. Rozmowę Oleksego z Gudzowatym określił jako upadek obyczajów.