Premier: Nie ma i nie było dymisji Giertycha

wys, IAR, PAP
2007-03-06 , aktualizacja: 06.03.2007 00:00
A A A Drukuj
- Sprawę uznaję za zamkniętą. Nie było żadnej dymisji, nikt jej nie składał - powiedział premier Jarosław Kaczyński po posiedzeniu rządu. Wcześniej rzecznik LPR Krzysztof Bosak powiedział, że Roman Giertych udał się do premiera z dymisją na papierze, nie sprecyzował jednak, czy wicepremier ją złożył.
Premier: Z panem Giertychem sprawy zostały wyjaśnione - zobacz wideo

Wcześniej Informacyjna Agencja Radiowa informowała, że Giertych nie groził nawet dymisją. Więcej szczegółów należy oczekiwać na konferencji wicepremiera, która odbędzie się po zakończeniu wystąpienia premiera Kaczyńskiego.

Jak podawały TVN24 oraz Radio Zet, wicepremier i minister edukacji Roman Giertych miał się podać dziś do dymisji w związku z publiczną reprymendą otrzymaną od premiera Jarosława Kaczyńskiego. Według nieoficjalnych informacji to sam Giertych miał rozsiewać plotki o dymisji, żeby wzmocnić swoją pozycję przed spotkaniem z premierem. - To będzie bardzo poważna rozmowa - zapowiadał wicepremier.

Na posiedzeniu rządu, które odbyło się po spotkaniu omawiano m.in. rządowy program "zero tolerancji" dla przemocy w szkołach.

Rozmowa o spotkaniu w Heidelbergu

Wicepremier-minister edukacji został wezwany na rozmowę po tym, jak na spotkaniu unijnych ministrów w Heidelbergu zaapelował o wprowadzenie w Unii Europejskiej zakazu aborcji i propagandy homoseksualnej.

Roman Giertych twierdził później, że wypowiadał się w imieniu rządu, co wyraźnie zdenerwowało szefa rządu. Jarosław Kaczyński wypomniał wicepremierowi, że nie skonsultował swojej wypowiedzi ani z nim ani z szefową MSZ. - Pan Giertych przesadził, zarówno w tym, co powiedział za granicą jak i w tym, co następnie mówił w kraju - powiedział Kaczyński.

Sam Giertych nie mówi już, że wypowiadał się w imieniu polskiego rządu, ale że tak mu się wówczas wydawało. Zapowiada jednocześnie, że będzie bronił swoich poglądów, a tym samym podstawowych wartości. - Będę zawsze walczył o to, żeby Polska była krajem wolności słowa i wolności poglądów - dodał.

Zarówno Kaczyński, jak i Giertych deklarowali, że mimo całego zamieszania nie dojdzie do dymisji ministra edukacji ani też do rozpadu koalicji PiS z LPR.

O co chodzi w sporze Giertycha z premierem?

Czwartek - wystąpienie Giertycha:

"W ramach poszanowania życia proponujemy wprowadzenie w Europie zakazu aborcji oraz zakazu propagandy homoseksualnej" - mówi Giertych na nieformalnym spotkaniu ministrów edukacji UE w niemieckim Heidelbergu. Tekst jego wystąpienia wywołuje ogromne kontrowersje.

Pytany przez dziennikarzy Giertych powiedział, że wystąpienie było przedstawione wcześniej polskiemu rządowi; żaden z ministrów nie wniósł uwag, dlatego - jego zdaniem - należy je traktować jako stanowisko polskiego rządu.

Piątek - rząd się odcina:

Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział, że czwartkowa wypowiedź wicepremiera ministra edukacji Romana Giertycha w Heidelbergu nie jest stanowiskiem polskiego rządu. "Stanowisko wicepremiera Romana Giertych nie zostało przyjęte przez Komitet Europejski Rady Ministrów" - podkreślił Dziedziczak.

Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w poniedziałek lub we wtorek "przeprowadzi odpowiednią rozmowę" z Romanem Giertychem w sprawie apelu ministra o zakaz aborcji i propagandy homoseksualnej w Europie.

Sobota - Giertych nie zgadza się z premierem:

Liga Polskich Rodzin skieruje do Sejmu projekt uchwały w sprawie obrony życia, rodziny i praw Narodu. Znajdzie się w niej także zapis, że Sejm Rzeczpospolitej Polski "sprzeciwia się każdej formie propagandy homoseksualizmu, która niszczy rodzinę". Roman Giertych powiedział także, że jego słowa przeszły procedurę zatwierdzenia przez rząd i skoro nie jest to stanowisko rządu, to chciałby je poznać.

- Pan premier ma prawo określić co jest, a co nie jest stanowiskiem rządu.(...) Bo to pan premier decyduje i ja to szanuję, szanuję mój głos oddany w sejmie nad wotum zaufania dla pana premiera. Natomiast w tej sprawie z panem premierem po prostu się nie zgadzam - powiedział Giertych.

Poniedziałek - premier udziela reprymendy:

Jarosław Kaczyński powiedział, że "udzielił reprymendy" wicepremierowi Romanowi Giertychowi w związku z jego wypowiedzią w Heidelbergu o zakazie aborcji i propagandy homoseksualnej. Premier powiedział, że Roman Giertych przesadził używając tak mocnych słów i utrzymując, że jest to stanowisko polskiego rządu.

Sam Giertych podkreśla, że nie ma zagrożenia dla koalicji. - Jest spór w odniesieniu do poglądów dotyczących pewnych spraw - oświadczył wicepremier Roman Giertych. Pytał jednak. - Za który pogląd ta reprymenda?

- Naszą intencją absolutnie nie jest podważanie koalicji. Natomiast mówimy z całą stanowczością, że poglądów w sprawie propagowania homoseksualizmu, tożsamości i wolności narodu i poglądów w sprawie życia nie zmienimy. I to musi być dla wszystkich oczywiste - oświadczył Giertych.

Podziel się