Rząd uruchomił skup żywca, ale to ściśle tajne

wys, PAP
2007-03-06 , aktualizacja: 05.03.2007 00:00
A A A Drukuj
Rząd uruchomił dawno obiecywany skup żywca na rezerwy państwowe. Także na Lubelszczyźnie. Szkopuł w tym, że informacja o tym, kto i gdzie go prowadzi została utajniona - podaje "Dziennik Wschodni".
''Dziennik Wschodni'' twierdzi, że skup jest. Ale... tajny
Fot. Łukasz Cynalewski / AG
''Dziennik Wschodni'' twierdzi, że skup jest. Ale... tajny
Rolnicy z Lubelszczyzny za kilogram żywca w skupie dostają dziś 2,60 zł, najwyżej 3 zł. To znacznie mniej niż w ub. roku, kiedy płacono im 4-4,5 zł. "Zainwestowałem 100 tys. zł w nową chlewnię, wziąłem kredyt. Z czego to wszystko spłacę, skoro za żywiec dostaję w skupie mniej, niż kosztuje mnie wyhodowanie świni?" - załamuje ręce Gustaw Jędrejek z podlubelskiego Bogucina.

Sytuację miało poprawić uruchomienie skupu żywca na uzupełnienie państwowych rezerw. Akcję obiecał wicepremier Andrzej Lepper. "Ale skupu nie ma. Skończy się tym, że wyjdziemy na drogi" - grozi Jędrejek.

Okazuje się jednak, że Jędrejek jest w błędzie. Gazeta ustaliła, że skup jest. Ale... tajny. Na Lubelszczyźnie świnie odbierają Zakłady Mięsne w Końskowoli. 23 lutego Agencja Rezerw Materiałowych popisała z nimi umowę na dostawę półtusz wieprzowych. W całym kraju żywiec skupuje w sumie 11 zakładów- ubojni. Skup potrwa jeszcze tylko przez pięć dni.

Problem w tym - podkreśla dziennik - że hodowcy trzody chlewnej nie wiedzą, że skup jest czynny. "Informacje dotyczące planowania, rozmieszczenia i stanu rezerw państwowych mają charakter niejawny. Ich wyjawienie może spowodować istotne zagrożenie dla podstawowych interesów Rzeczpospolitej Polskiej" - tłumaczy Piotr Kruk, rzecznik Agencji Rezerw Materiałowych w Warszawie.

A jak dzwonią do pana rolnicy i pytają, gdzie jest interwencyjny skup, to co im pan mówi? - dopytywał się dziennikarz. "Cały dzień mam takie telefony. Mówię, że nie mogę tego ujawnić. I żeby dzwonili od zakładu do zakładu i się dowiadywali. Albo do Lubelskiej Izby Rolniczej" - odpowiada rzecznik.

Poseł PSL Jan Łopata tajnym skupem jest zdumiony. "To jakiś absurd. Ustawa ustawą, ale chodzi o zwykły rozsądek" - komentuje na łamach "Dziennika Wschodniego".

Podziel się