Odrzucona poprawka o mundurkach. Giertych porozmawia z premierem

ulast, PAP
2007-03-02 , aktualizacja: 03.03.2007 00:00
A A A Drukuj
Wicepremier i minister edukacji Roman Giertych powiedział, że chce spotkać się z premierem Jarosławem Kaczyńskim by omówić kwestię piątkowego głosowania, w którym część posłów PiS opowiedziała się za odrzuceniem zapisu o obowiązku noszenia mundurków w podstawówkach i gimnazjach. Część posłów PiS głosowanie przeciw obowiązkowym mundurkom tłumaczyła pomyłką.
Minister edukacji Roman Giertych na piątkowej konferencji prasowej
Fot. Wojciech Surdziel /AG
Minister edukacji Roman Giertych na piątkowej konferencji prasowej
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy przy głosowaniu nad mundurkami powinna być wprowadzona dyscyplina klubowa?

Tak, wszyscy powinni poprzeć pomysł współkoalicjanta
Nie, każdy powinien indywidualnie zdecydować, co myśli o mundurkach
Nie mam zdania

"Sprawa głosowania dotyczącego strojów jednolitych gdzie klub PiS podzielił się na pół - 68 posłów głosowało za, a 61 było przeciw - świadczy o jakimś kryzysie wewnętrznym w klubie PiS. Będę prosił pana premiera Kaczyńskiego o spotkanie w tej sprawie" - powiedział Giertych.

Jak dodał, to, że jeden z klubów koalicyjnych w "kluczowych kwestiach" nie potrafi uzgodnić jednolitego stanowiska, "oznacza sytuację, w której tracimy możliwość realizacji naszego programu".

Głosowanie przeciw mundurkom wynikiem pomyłki?

Sekretarz klubu PiS Zbigniew Girzyński, który w piątek głosował przeciw popieranemu przez ministra edukacji Romana Giertycha zapisowi o obowiązku noszenia mundurków w podstawówkach i gimnazjach stwierdził, że była to pomyłka. Jednak inni posłowie, którzy także sprzeciwili się takiemu zapisowi uważają, że podjęli dobrą decyzję.

"Głosowałem tak jak pani posłanka, która była prowadzącą to głosowanie, czyli posłanka Maria Nowak. Ona była naszym sprawozdawcą w komisji, ona w tym zakresie prowadziła to głosowanie" - powiedział Girzyński dziennikarzom po głosowaniu.

Według niego, różnica w głosowaniu wynikała z tego, że część posłów zasugerowała się tym, jak głosuje posłanka Nowak, a część patrzyła na tzw. "ściągi", na których zapisane były instrukcje dla posłów PiS jak głosować.

Także poseł PiS Antoni Mężydło głosował zgodnie z sugestią posłanki Nowak. "To chyba dobrze, że zagłosowaliśmy przeciw? Parlament nie jest maszynką do głosowania. Myślę, że zbyt wielkich rygorów nie można wprowadzać w szkole" - powiedział Mężydło dziennikarzom.

Jednak dopiero od dziennikarzy dowiedział się, że część jego klubowych kolegów i koleżanek zagłosowała inaczej.

Nowak: Podziały w głosowaniu świadczą o demokracji wewnątrz PiS

Sama Nowak mówiła dziennikarzom, o zagłosowaniu przeciw poprawce LPR jako o decyzji "nie do końca świadomej". "Ale dobrze się stało. Rozwiązanie, które zostało przyjęte jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli będzie wola Senatu to to zmieni. Moim zdaniem, możliwość zdecydowania w szkole o tym, czy mundurki są potrzebne jest lepszym rozwiązaniem" - oceniła.

Jej zdaniem to, że klub był podzielony w swoim głosowaniu świadczy o demokracji wewnątrz PiS.

Nierozstrzygnięte głosowanie przez brak quorum

Sejm zajął się w piątek rządowym projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty. W głosowaniu odrzucona została m.in. poprawka, aby w szkołach podstawowych i gimnazjach obowiązkowe było noszenie mundurków. Przyjęto natomiast poprawkę stanowiącą, że podręczniki w szkole będą wybierane na trzy lata, a nie jak zapisano w rządowym projekcie - na cztery.

Głosowanie nad całością projektu nowelizacji nie zostało rozstrzygnięte, bo w głosowaniu nad całością projektu nowelizacji wzięło udział 188 posłów, mimo że na sali było ich znacznie więcej. Z powodu braku quorum głosowanie nie zostało rozstrzygnięte.

Głosowanie nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty zostało przełożone na następne, dodatkowe posiedzenie Sejmu, które zostało wyznaczone na 7-8 marca.

Podziel się