Netia wydaje fortunę na debiut sieci Play

Paweł Rożyński
2007-03-02 , aktualizacja: 02.03.2007 00:00
A A A Drukuj
Jeszcze w marcu wystartuje czwarta w Polsce sieć komórkowa Play. Na razie kosztowne przygotowania są poważnym obciążeniem dla jej udziałowca - Netii
Polacy i ich komórki
Polacy i ich komórki
SERWISY
Play chce mocno zamieszać na wartym 30 mld zł polskim rynku telefonii komórkowej podzielonym między Erę (z siostrzaną Heyah), Plusa (wraz z Sami Swoi) i Orange. Na razie nowy operator zdążył już jednak zamieszać klientom w głowach kilkakrotnymi zmianami nazwy.

Kiedy w maju 2005 roku wygrał w przetargu odpowiednie częstotliwości radiowe, był znany jako Netia Mobile, potem P4 (skrót od ang. project 4). W lutym zaś zaprezentował markę, pod którą zaoferuje usługi komórkowe Play.

To wspólne przedsięwzięcie Netii i islandzkiego funduszu Novator (należy do najbogatszego mieszkańca wyspy Thora Bjorgolfssona), do którego w ostatnich dniach dołączył właściciel Germnosa, największego dilera Ery. Tym samym Play pozbawił rywala dużej części sieci dystrybucyjnej i zyskał własną. Sprzedawać usługi i telefony operatora ma również sieć salonów EMPiK.

Na celowniku firmy są głównie ludzie młodzi 25-35 lat, nieco starsi niż w przypadku udanego debiutu marki Heyah przed trzema laty. Na razie usługi testuje od końca ubiegłego roku 20 tys. klientów - mogą ze sobą rozmawiać za darmo, zaś na pozostałe połączenia i usługi dostali miesięcznie 150 zł (minuta połączenia krajowego kosztuje 65 gr).

Ale operator ma ambitne plany. W ciągu pięciu lat chce zdobyć nawet 20 proc. rynku komórek, co ma kosztować wraz ze zdobytymi częstotliwościami, budową sieci, wydatkami na marketing i dopłatami do promocyjnej sprzedaży aparatów między 600 mln a 1 mld euro. Aby szybko zdobyć pokaźną część rynku, musi zaatakować nie tylko nowymi usługami multimedialnymi (m.in. telewizja, muzyka, gry), ale niskimi cenami usług telefonicznych. Te zapowiada szef spółki Chris Bannister. Konieczne inwestycje coraz mocniej obciążają jednak udziałowców. Netia poinformowała wczoraj, że w ubiegłym roku musiała wyłożyć 31 mln zł. - W tym roku strata z tego tytułu będzie o wiele większa. A to dlatego, że Play zaczyna swoją działalność w tym miesiącu, a subsydiowanie telefonów dla klientów powoduje znaczące koszty - powiedział dyrektor finansowy Netii Jon Eastick.

Netia poinformowała wczoraj że, przyniosła w ubiegłym roku aż 379 mln zł straty (głównie z powodu odpisu związanego ze zmniejszeniem się wartości sieci stacjonarnej) przy spadających przychodach.

Tym bardziej udziałowca Play niepokoją opóźnienia związane ze startem sieci, która miała wejść na rynek jeszcze w ubiegłym roku, a ma poważne trudności z pozyskiwaniem miejsc pod przekaźniki. Operator komórkowy musi się spieszyć. W najbliższych miesiącach pojawią się na rynku kolejni gracze (będą to mniejsi tzw. operatorzy wirtualni korzystający z przekaźników Ery, Plusa i Orange), m.in. Avon, Cyfrowy Polsat czy MNI. Przybędzie więc marek i klienci będą mieli większy dylemat, którą sieć wybrać. Nieoficjalnie mówi się, że Play może wystartować już za dwa tygodnie.

Podziel się