Ekolodzy wychodzą z Doliny Rospudy

Ekolodzy zwijają dziś obóz w Dolinie Rospudy w związku nadchodzącym okresem wylęgania się ptaków. Nie oznacza to jednak zakończenia akcji obrony doliny. - Przenosimy kampanie na inne etapy - mówi Marek Muskat z Greenpeace.
Ekolodzy zdecydowali się zakończyć obóz, ponieważ pomiędzy 1 marca a 31 lipca w chronionym obszarze Doliny Rospudy zaczyna się okres lęgowy ptaków. Według decyzji środowiskowej wydanej przez ministra środowiska Jana Szyszko nie wolno w tym czasie prowadzić prac budowlanych w Dolinie. Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Ministerstwie Transportu przedstawiciel Budimexu (wykonawcy, który wygrał przetarg na zbudowanie obwodnicy) potwierdził, że firma uszanuje okres lęgowy i będzie prowadzić prace jedynie poza terenami chronionymi.

- Dziś w Dolinie rozpoczyna się czas, kiedy zaczynają gniazdować rzadkie ptaki. Opuszczamy to miejsce, aby nie zakłócać ich spokoju. Mamy nadzieję, że ani władze ani wykonawca nie będą łamać prawa i nie zakłócą okresu lęgowego. Jeśli jednak tak się stanie, zapewniamy, że natychmiast wrócimy w to miejsce. Ale tym razem będzie nas o wiele więcej - powiedział Muskat.

Część z ekologów pozostanie w okolicy i wraz z lokalnymi mieszkańcami popierającymi ich działania będzie monitorować teren na wypadek gdyby prawo nie było respektowane. Teren będzie patrolowany do czasu rozpatrzenia skargi Rzecznika Praw Obywatelskich przeciwko niedawno wydanemu pozwoleniu na budowę obwodnicy lub do czasu, gdy Europejski Trybunał Sprawiedliwości wyda nakaz wstrzymania budowy.

Ekolodzy przebywali w Dolinie od 10 lutego, aby zapobiec wycince drzew w obszarze chronionym w ramach sieci Natura 2000. Przez 19 dni protestu przez obóz przewinęło się ok. 300 osób z Polski i Europy.