Wildstein
Niech Urbański zdejmie kostium politykaPremier Kaczyński powiedział w "Sygnałach Dnia" w Polskim Radiu, że nie uważa, iż fakt, że Urbański był szefem Kancelarii Prezydenta, mógł być przeszkodą w objęciu przez niego stanowiska prezesa TVP. Przypomniał, że również w przeszłości często się zdarzało, iż stanowisko to obejmowali ludzie związani z polityką. Premier podał tu przykład Roberta Kwiatkowskiego i Jana Dworaka.
Komentując te słowa Wildstein powiedział: - Jeżeli premier chce mieć taką telewizję jak za Kwiatkowskiego, tylko o innym wektorach, to wzdycham z żalu nad telewizją, bo to znaczy, że premier nie rozumie, co to znaczy TV publiczna. Mam nadzieję, że to jest pewna niezręczność wypowiedzi.
Wildstein: Wygrali zwolennicy "ręcznego sterowania".- Od początku byłem niewygodny dla tych ludzi w PiS, którzy uważali, że telewizja publiczna powinna być ręcznie sterowana i powinna być instrumentem politycznym. Jak widać, zdaje się, że to oni wygrali - powiedział Wildstein w rozmowie z TVP3.
Ma nadzieję - mówił - że to zwycięstwo sprowadzi się jedynie do jego odwołania, ale telewizja nie zmieni charakteru. Choć - jak podkreślił - był atakowany przez wszystkie partie, za tytuł do chwały poczytuje sobie to, że był niezależny.
Mówiąc o pełniącym obecnie obowiązki prezesa TVP Andrzeju Urbańskim, Wildstein powiedział: - Jest problem z Andrzejem Urbańskim, bo on jest politykiem, a wydaje mi się, że polityk nie powinien być szefem TVP. Ale nie chciałbym przesadzać, życzę mu jak najlepiej. Myślę, że zmieni kostium z polityka na szefa publicznej telewizji.
Urbański zastąpił WildsteinaAndrzej Urbański, były szef kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a obecnie jego doradca, został w poniedziałek pełniącym obowiązki prezesa TVP. Prawdopodobnie w kwietniu w drodze konkursu zostanie wybrany prezesem. Wcześniej rada nadzorcza odwołała dotychczasowego prezesa Bronisława Wildsteina.
Jak podaje "GW", za odwołaniem Wildsteina głosowało 6 członków rady, jeden był przeciw. Za powołaniem Urbańskiego głosowało wszystkich 7 obecnych na posiedzeniu członków. Jak dowiedziała się "Gazeta" przyczyną odwołania Wildsteina było niezadowolenie braci Kaczyńskich i PiS z tego, że TVP za bardzo nagłośniła krytyczne opinie o raporcie z likwidacji WSI.
"Nie było podstaw do innej decyzji"Urbański opuścił posiedzenie rady nadzorczej telewizji publicznej, nie rozmawiając z dziennikarzami.
Nowa przewodnicząca rady nadzorczej TVP Janina Goss powiedziała zaś dziennikarzom, że Urbańskiego wybrano p.o. prezesa, ponieważ "nie było podstaw do innej decyzji". Dodała, że we wtorek zostanie ogłoszony konkurs na szefa TVP. Konkurs ma zostać rozstrzygnięty na początku kwietnia..
W RN TVP od grudnia czekał wniosek o odwołanie prezesa TVP Bronisława Wildsteina. Do tej pory rada nie mogła jednak nad nim głosować, ponieważ działała w niepełnym składzie, nie mogła więc podejmować żadnych decyzji, nie tylko personalnych.