Czy Apple zapłaci za iPhone?

Producent popularnych przenośnych odtwarzaczy iPod ma czas do środy, by odpowiedzieć na pozew spółki Cisco. Ta zarzuca Apple, że bezprawnie użyło nazwy iPhone do swojego nowego produktu
Spór pomiędzy obiema firmami toczy się od miesiąca - w styczniu szef Apple Steve Jobs ujawnił najnowszy produkt: skrzyżowanie telefonu z odtwarzaczem muzycznym iPod (do sprzedaży ma trafić w czerwcu). Apple nazwało swoje nowe dziecko iPhone. Ale już w dzień po premierze iPhone trafił do sądu. Cisco, największy producent infrastruktury dla sieci telekomunikacyjnych, oskarżyło bowiem Apple o naruszanie znaku towarowego. Cisco twierdzi, że prawa do znaku "iPhone" uzyskało już w 2000 r., kiedy przejęło firmę Infogear (korzystała wcześniej z tego znaku). Co więcej, Cisco od roku niektóre ze swoich produktów sprzedaje właśnie pod nazwą iPhone.

Pikanterii sprawie dodają zeznania przedstawicieli Cisco, którzy twierdzą, że Apple już od dłuższego czasu zabiegał, by odkupić prawa do nazwy. Tymczasem Jobs zdecydował się na prezentację urządzenia, choć jeszcze dzień wcześniej spółki negocjowały kwestię wykorzystania nazwy iPhone i nie doszły do porozumienia.

Cisco wykazuje jednak wyjątkową cierpliwość - już po raz drugi zgodziło się na przedłużenie terminu, w którym Apple ma odpowiedzieć na pozew. Ostateczną datą jest 21 lutego. "Jesteśmy w pełni zaangażowani, by wykorzystać dodatkowy czas na wypracowanie rozwiązania korzystnego dla obu stron" - napisało Cisco w komunikacie.