Posłowie koalicji przeciw e-aptekom

Sejmowa komisja zdrowia ponownie opowiedziała się przeciw aptekom internetowym. Teraz e-apteki mają już bardzo małe szanse
W styczniu z projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego komisja wykreśliła proponowany przez Ministerstwo Zdrowia punkt zezwalający na wysyłkową sprzedaż leków (ale tylko aptekom i tylko leków bez recepty). Wczoraj odrzuciła poprawkę Platformy Obywatelskiej, która przywrócić zapis o sprzedaży wysyłkowej.

- Posłowie koalicji rządzącej mimo przychylności Ministerstwa Zdrowia dla naszej poprawki głosowali przeciw niej - mówi poseł Krzysztof Grzegorek z PO. - Poparła ją PO i PSL, czyli opozycja. To niezrozumiała sytuacja.

Posłowie zignorowali nawet stanowisko rządowego UKIE, który ostrzega, że utrzymanie w Polsce obowiązującego zakazu sprzedaży leków przez internet jest niezgodne z prawem europejskim (w poniedziałek katowicki sąd podzielił ten pogląd, wyrokując na korzyść jednej z e-aptek pozwanej przez Śląską Izbę Aptekarską). Nie przemawia do nich ani argument, że już dziś polscy pacjenci mogą całkowicie legalnie kupować leki np. w internetowych aptekach w Niemczech, ani że zakaz może być martwy, bo ekspansji internetu nie uda się zatrzymać nawet polskim urzędnikom. Już dziś w Polsce istnieje kilkadziesiąt e-aptek (działających przy tradycyjnych aptekach) - niektóre omijają prawo konstruując transakcję tak, aby nie można było jej uznać za sprzedażą wysyłkową (klient wystawia pełnomocnictwo kurierowi, by ten w jego imieniu odebrał lek z apteki i przywiózł mu do domu).

Posłów koalicji przekonuje za to stanowisko tradycyjnych aptekarzy, którzy argumentują, że sprzedaż leków w sieci jest niebezpieczna dla pacjentów - a jednocześnie chronią w ten sposób swoje interesy przed konkurencją.

Dziś w Sejmie ma się odbyć trzecie czytanie projektu ustawy i decydujące głosowanie. Po odrzuceniu w komisji poprawka ma jednak znikome szanse. A rzecz jest istotna nie tylko dla przedsiębiorców i farmaceutów chcących oferować leki w internecie, ale i dla ich klientów - e-apteki sprzedają leki taniej, niekiedy nawet o 20 proc.