Najszczęśliwsze dzieci mieszkają w Holandii

Mali Holendrzy są najszczęśliwszymi dziećmi spośród wszystkich krajów wysoko uprzemysłowionych - podaje UNICEF. Z raportu wynika, że polskie dzieci są szczęśliwsze niż francuskie czy austriackie. Na końcu listy znaleźli się mali obywatele USA i Wielkiej Brytanii.
UNICEF badał szczęścia dzieci w 21 krajach. Specjaliści wzięli pod uwagę m.in. warunki materialne, w jakich żyją dzieci, standardy edukacyjne i dotyczące ochrony zdrowia oraz relacje dzieci z rodzicami i przyjaciółmi. Rodzice w Holandii bardziej niż dorośli w innych państwach starają się, by spełnić zachcianki swoich pociech, a holenderscy nauczyciele wymagają mniej niż inni pedagodzy.

Holendrzy mają dobry kontakt ze swoimi dziećmi

- Społeczeństwo holenderskie było zawsze bardzo skoncentrowane na dobru najmłodszych - ocenia w rozmowie z BBC psycholog, prof. Paul Vangeert. Jego zdaniem, pierwsze miejsce Holandii w rankingu nie dziwi. - Badano czynniki obiektywne - wskaźniki dotyczące zdrowia, poziomu wykształcenia i dochodów, a Holandia to kraj bogaty. Z drugiej strony, wśród młodych Holendrów bardzo pozytywnie wypadły też badania dotyczące wskaźników subiektywnych, związanych z tym, jak same dzieci myślą o swoim szczęściu - powiedział Vengeert. Jak wyjaśnił, wiąże się to m.in. z faktem, że Holendrzy mają ze swoimi dziećmi dobre relacje i holenderska szkoła jest mniej stresująca niż w innych krajach.

Rządy małych tyranów?

Otwartość, komunikatywność i partnerskie relacje, jakie panują w holenderskich rodzinach, mają też swoje złe strony. - To niemal karykaturalna sytuacja, kiedy dzieci decydują o tym, co się dzieje w rodzinie - uważa Vengeert. - Ich życzenia bywają tak wygórowane, ze rodzice muszą pracować bardzo ciężko, by je spełnić. Ograniczają wtedy własne poczucie komfortu na rzecz wygody dziecka.

Problemem bywa też wejście w dorosłość. - Gdy byłem dzieckiem, moi rodzice spędzali ze mną mnóstwo czasu i spełniali każą moją zachciankę - twierdzi w rozmowie z dziennikarzem BBC Ysbrand, 18-letni student z Helmond. - Teraz powiedzieli, że czas, żebym zaczął sam dbać o siebie. To trudne. Jako student nie mam za dużo pieniędzy, a wyjście wieczorem dużo kosztuje. Piwo w Holandii jest bardzo drogie - skarży się. Jak dodaje, gdy był młodszy rodzice tolerancyjnie podchodzili do tego, że pił i palił, co teraz odbija się na jego funduszach.

"Nie ma sensu prowokować, bo wszystko jest legalne"

Laura, 16-letnia licealistka z Amsterdamu zgadza się ze studentem ws. tolerancji rodziców, ale dostrzega tylko jej zalety. - W tym kraju panuje wolność, możesz robić, co chcesz: palić, gdy masz 16 lat, kupić trawkę w sklepie obok szkoły - opowiada. - Ponieważ jest to legalne, nie ma dla sensu prowokować tym rodziców - ocenia Laura.

Rutt Vanhoven z uniwersytetu w Rotterdamie uważa, że przedstawiony w raporcie obraz życia małych Holendrów odpowiada temu, co obserwuje się w przypadku ich rodziców: również w przypadku dorosłych badania poziomu zadowolenia z życia wypadają bardzo dobrze w krajach Europy Zachodniej, najlepiej - w Holandii i Danii. - Szczęśliwi dorośli wychowują szczęśliwe dzieci - ocenia Vanhoven.

* UNICEF zbadał sytuację dzieci w 19 krajach Europy, w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiamy wyniki rankingu:

1. Holandia
2. Szwecja
3. Dania
4. Finlandia
5. Hiszpania
6. Szwajcaria
7. Norwegia
8. Włochy
9. Irlandia
10. Belgia
11. Niemcy
12. Kanada
13. Grecja
14. Polska
15. Czechy
16. Francja
17. Portugalia
18. Austria
19. Węgry
20. Stany Zjednoczone
21. Wlk. Brytania