Zatrzymanie lekarza to sprawa dla CBA?

Przypadek kardiochirurga ze szpitala MSWiA to sprawa dla policji, a nie CBA - uważa gen. Adam Rapacki były zastępca komendanta głównego policji Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Janusz Zemke (SLD) uważa natomiast, że to sukces nowej służby.
Rapacki: To za małe sprawy dla CBA

- CBA powinno zająć się korupcją na szczytach władzy, a nie takimi drobnym sprawami - powiedział portalowi Gazeta.pl Adama Rapacki, były zastepca komendanta głównego policji. Zdaniem Rapackiego pojedynczymi przypadkami korupcji powinna zająć się policja. - Zadaniem nowej służby powinno być tworzenie sieci antykorupcyjnej. Częścią takiej sieci jest na przykład proponowanie rozwiązań prawnych, które zapobiegają korupcji - podkreślił Rapacki.

Były komendant przytoczył przykład podobnej instytucji, która funkcjonowała na Litwie. - Na początku też zajmowała się pojedynczymi sprawami - np. jakimś celnikiem - ale gdy wzięła się za większe rzeczy to odwołali jej kierownictwo - podsumował sceptycznie.

Pitera: Nie będę się egzaltowała

Julia Pitera z PO jest sceptyczna. - Sukcesy to będą wtedy, gdy skończą się sytuacje, gdzie człowiek idąc do szpitala będzie miał duszę na ramieniu - mówi portalowi Gazeta.pl. - Dlatego nie zamierzam się egzaltować tą akcją.

Zdaniem Pitery najważniejszą częścią CBA powinien być dział analityczny. - Czy Biuro na tyle zanalizuje tą historię, aby móc przedstawić Ministerstwu Zdrowia wnioski na przyszłość? Czy odpowie na pytanie jak zapobiegać takim sytuacjom?

Według Pitery CBA zajmuje się obecnie pojedynczymi sprawami. - Nie ma takiej instytucji, które proponowałaby np. nowe rozwiązania prawne - podsumowała Pitera.

Zemke: To sukces

Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Janusz Zemke (SLD) jest bardziej entuzjastyczny. - To spory sukces CBA. Wszystko co pozwala niszczyć korupcję to sukces - powiedział portalowi Gazeta.pl.

Według Zemkego tak duży medialny wydźwięk jaki CBA nadało sprawie jest uzasadniony. - To kwestia profilaktyki, bo dużo słyszy się o lekarzach, którzy przyjmują łapówki.

Zemke uważa jednak, że nagłośnienie zatrzymania wynika również z potrzeby sukcesu. - Każda nowa służba tego potrzebuje.