Można to zrobić dzięki opracowanemu przez specjalistów z OKE w Poznaniu nowemu narzędziu, nazwanemu "tendencja rozwojowa szkoły".
Komisja od pięciu już lat przeprowadza w wielkopolskich podstawówkach sprawdziany dla szóstoklasistów, a w gimnazjach - egzaminy w najstarszych klasach. W całym kraju uczniowie piszą takie same testy. Gdy je wprowadzano - jedno z założeń było takie, by wyniki pozwalały na porównywanie szkół. Wreszcie jest to możliwe już nie tylko w oparciu o coroczne szkolne średnie, jakie wypracują uczniowie. OKE w Poznaniu wprowadza nowy sposób, który umożliwia nam sprawdzenie, czy konkretna szkoła się rozwija, czy też nie.
Na stronach internetowych
www.oke.poznan.pl można znaleźć wykresy dla każdej podstawówki i każdego gimnazjum w Poznaniu i Wielkopolsce, w których testy przeprowadza się od 2002 r. Wykresy to odpowiednio przeliczone, coroczne średnie wyniki szkół. Na ich podstawie OKE podaje tendencję rozwojową szkoły. Jeśli pnie się w górę - szkoła się rozwija, jeśli spada - dzieje się niestety źle.
Na 80 poznańskich podstawówek, których wyniki prześledziliśmy, 38 szkół wykazuje wzrost tendencji rozwojowej, 42 - spadek. Z kolei wśród 64 gimnazjów w naszym mieście 22 szkoły w ciągu ostatnich pięciu lat coraz lepiej przygotowywały młodych poznaniaków do obu części egzaminu gimnazjalnego. 27 gimnazjów odnotowało spadkową tendencję zarówno w części humanistycznej, jak i matematyczno-przyrodniczej. Pozostałe gimnazja w jednej z części odnotowały wzrost, w drugiej zaś spadek.
- Ważne, czy widać postęp. Pokazanie tendencji rozwojowych szkół to uczciwe powiedzenie sobie, czy w szkole dzieje się dobrze, czy źle - komentuje Zofia Hryhorowicz, dyrektor OKE w Poznaniu. Dodaje, że zdecydowała o prezentacji tendencji rozwojowej szkół w internecie, bo to informacje ważne dla uczniów, ich rodziców i nauczycieli. - Bronimy się przed pokazywaniem co roku pojedynczych wyników ze sprawdzianów i egzaminów, ale pracę szkoły na przestrzeni kilku lat warto zaprezentować - mówi.
Wykresy dla poszczególnych szkół są tym bardziej ciekawe, że nie zawsze wysoka szkolna średnia z testów za 2006 r. oznacza, że przez ostatnich pięć lat szkoła szła w górę. I odwrotnie - np. Gimnazjum nr 20 z ul. Głównej, choć w wynikach z 2006 r. otwiera ostatnią dziesiątkę w Poznaniu, notuje jednak w ciągu pięciu lat wzrost wyników z obu części.
Widać też w wykresach OKE, że dobrze rozwijają się gimnazja przy ogólniakach - np. Gimnazjum nr 26 przy XVII LO czy Gimnazjum nr 29 przy XVI LO. Choć nie zawsze tak jest - przykładem Gimnazjum nr 8 przy XX LO i Gimnazjum nr 10 przy XXIV LO.
Inna tendencja, którą można zobaczyć, to słabsze wyniki w szkołach na Wildzie czy Grunwaldzie. Choć i tu są wyjątki - np. Gimnazjum nr 44 przy ul. Jesionowej na Dębcu: i świetne ostatnio wyniki, i świetny wzrost w latach 2002-2006. W szkole, która - jak mówi dyrektor Tomasz Stawiński - mieści się "między Luboniem a cywilizacją" nauczyciele "po prostu rzetelnie pracują z uczniami". - Uświadamiamy im, że biedniejszy nie znaczy gorszy - podkreśla Stawiński. Systematyczna praca nauczycieli i konsekwencja to także przepis na sukces SP nr 19 z ratajskiego os. Oświecenia. - Dzieci wiedzą, czego od nich wymagamy - mówi dyrektor szkoły Barbara Galczewska. - A my sami co roku szczegółowo analizujemy wyniki, żeby wiedzieć, co poprawić następnym razem.