Komorowski o likwidacji WSI: W Moskwie musieli się cieszyć

02.02.2007 00:00
- Zostały zlikwidowane oczy i uszy armii polskiej i wiele lat zajmie ich odbudowanie. Jest to więc wystarczające źródło mojej wiedzy, że w Moskwie musieli się cieszyć - tak komentuje skutki likwidacji WSI w rozmowie opublikowanej przez "Trybunę" wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
Zaznaczając, iż sam był za likwidacją WSI, podkreśla, że chciał jednak, by powstały wywiad i kontrwywiad wojskowy z prawdziwego zdarzenia, a obecne służby nie są cząstką armii.

- Poza tym tam się ciągle odbywa nabór nowych ludzi. Częściowo sa to pewnie agenci ze starych służb. A reszta to pewnie studenci, harcerze itp. Zanim te służby będą w stanie działać skutecznie, upłynie 10, 15, a może 20 lat - ocenia wicemarszałek Sejmu.

Jego zdaniem, do tego dochodzą największe straty - natury moralnej. Została podważona wiarygodność wywiadu i kontrwywiadu wojskowego na tyle, że pewnie już tylko wariaci będą gotowi z tymi służbami współpracować.

- Ujawnienie raportu, beztroska w ujawnianiu nazwisk mogą prowadzić do jeszcze większego skandalu. Co z tego będzie, zobaczymy, tym zajmie się sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych - zapowiada Bronisław Komorowski.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje