- Według wstępnych danych nasze przychody reklamowe wyniosły w zeszłym roku ok. 1,1 mld zł. To o 6 proc. więcej niż przed rokiem, podczas gdy cały rynek reklamy telewizyjnej wzrósł o blisko 11 proc. - poinformowała Anna Milewska, członek zarządu TVP. Nie podała jednak pozostałych wyników finansowych, zaznaczając, że nie są jeszcze zaudytowane.
Wolniejszy od średniej wzrost przychodów oznacza, że spółka traci udział w rynku, ale dla zarządu TVP nie jest to źródłem niepokoju. - Żeby skonsumować cały wzrost rynku, musielibyśmy wydłużyć bloki reklamowe, a to byłoby problematyczne zarówno dla widza, jak i dla reklamodawców, bo reklam i tak jest dużo - wyjaśnia Milewska.
W zeszłym roku telewizja publiczna wprowadziła kilka nowych form reklamowych, jak np. road-blocking, czyli jednoczesna emisja reklamy na antenie TVP 1 i TVP 2 (w efekcie, przełączając kanał, widz ogląda tę samą reklamówkę), czy bumper polegający na połączeniu zapowiedzi całego bloku reklamowego z konkretną reklamówką. Przychodów szukano nie tylko za pomocą form reklamowych. Nadawcy udało się nakłonić aż 70 firm do ufundowania nagród w konkursach. - Dzięki temu docieramy do firm, które nie mają budżetów na reklamę w telewizji - mówi Zbigniew Badziak, szef biura reklamy TVP. Przychody telewizji publicznej z jej własnych serwisów multimedialnych wzrosły o 30 proc.
Podobnie jak w 2005 r. nadawca aktywnie badał i wspierał swoje programy promocją. W 2006 r. przeprowadzono kampanie reklamowe dla 14 programów w ramówce TVP 1 i dla dziewięciu programów w TVP 2. - Poza własnymi antenami używaliśmy innych mediów, jak np. billboardy czy internet - mówi Paweł Paluch, szef biura marketingu i promocji TVP.
Spółka zaprezentowała ubiegłoroczne wyniki swojej działalności komercyjnej przeszło miesiąc po tym, jak Komisja Europejska zaczęła badać finansowanie TVP i Polskiego Radia. To wynik skargi skierowanej do Brukseli przez stowarzyszenie Przychodnia. - Przychodnia zarzuca nam, że korzystamy z nieuprawnionej pomocy publicznej. Powiem tak: przychody z tytułu bloków reklamowych przed i po jednym odcinku Teatru Telewizji nie wystarczą na produkcję jednego spektaklu. To nie jest tak, że abonament jest daniną publiczną, która negatywnie wpływa na rynek reklamowy. TVP nie generuje wyniku finansowego, który zasila kasę akcjonariuszy, lecz co roku przeznacza swój zysk na rozwój - podkreśla Anna Milewska z zarządu spółki. Jej zdaniem skarga złożona do Komisji Europejskiej zawiera argumenty "wynikające z niepełnej wiedzy albo z braku informacji". - Nie mamy niczego do ukrycia i złożyliśmy stosowne dokumenty na życzenie Komisji - dodaje Milewska.
12 stycznia zarząd TVP poinformował o tym, że zamierza przeprowadzić restrukturyzację w spółce. Według nieoficjalnych informacji może ona zaowocować zwolnieniem do 850 osób, czyli 18 proc. załogi. TVP poinformowała w komunikacie, że na pierwszy ogień pójdą pracownicy działów "administracyjnych i usługowych, a w mniejszym stopniu jednostek programowych". Jednak według Anny Milewskiej restrukturyzacja firmy nie musi wiązać się ze zwolnieniami, a zarząd do tej pory nie podjął decyzji o zwolnieniach grupowych.