Wojsko zwolniło częstotliwości

Vadim Makarenko
2007-01-26 , aktualizacja: 26.01.2007 00:00
A A A Drukuj
Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało kolejny pakiet częstotliwości na rozwój naziemnej telewizji cyfrowej. O ich dalszych losach zadecyduje Urząd Komunikacji Elektronicznej.
ZOBACZ TAKŻE
Umowę w sprawie przekazania częstotliwości podpisali minister obrony Radosław Sikorski i prezes UKE Anna Streżyńska. Zwolnienie siedmiu kanałów telewizyjnych używanych do tej pory przez wojsko kosztowało 10 mln zł. Pieniądze poszły na wymianę wojskowych urządzeń komunikacyjnych, głównie w siłach powietrznych, na nowe, odpowiadające standardom NATO.

To część programu realizowanego od 2002 r., na mocy którego wojsko stopniowo zwalnia tę część eteru, która nie jest używana przez zachodnie armie. Już wcześniej resort obrony przekazał do dyspozycji UKE pasma, które zostały wykorzystane m.in. do rozwoju sieci GSM oraz budowę sieci UMTS.

Prace nad wprowadzeniem naziemnej telewizji cyfrowej prowadzi specjalny zespół międzyresortowy, do którego wchodzą przedstawiciele rządu, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, UKE oraz nadawców. Na razie jednak utknęły one w martwym punkcie - w zeszłym roku zespół zebrał się zaledwie kilka razy, a w tym roku jeszcze nie obradował. Poza organizacją pracy jednym z głównych problemów przy opracowaniu nowej strategii telewizji cyfrowej jest brak częstotliwości do budowy sieci. Przekazanie pasm przez MON według Anny Streżyńskiej umożliwia rozpoczęcie przechodzenia z nadawania analogowego na cyfrowe. Cieszy to również nadawców. - Zwolnienie pasm przez MON to bardzo dobra wiadomość. Figurowały one we wszystkich wcześniejszych opracowaniach UKE i były zaznaczone odpowiednim kolorem jako wojskowe. Ich zwolnienie było pierwszym i podstawowym warunkiem myślenia o rychłym starcie naziemnej telewizji cyfrowej w naszym kraju - mówi Tomasz Berezowski, wiceprezez zarządu spółki POT (założonej przez Polsat i TVN do obsługi tych stacji w cyfrowym eterze).

Przejście na cyfrowy system nadawania ma przynieść wiele plusów. Główny z nich to możliwość większej kompresji sygnału, co oznacza, że w naziemnym eterze zmieści się więcej stacji telewizyjnych, i to przy znacznie lepszej jakości odbioru. Np. w Berlinie w systemie analogowym nadawało 11 stacji, a po przejściu na cyfrę ich liczba wzrosła do 21. Ponadto technologia ta umożliwia wprowadzenie usług dodatkowych takich jak np. elektroniczny przewodnik po programach (tzw. EPG).

Podziel się