Szokująca wystawa zamknięta przez prokuraturę

kt
26.01.2007
A A A Drukuj
Prokuratura zamknęła koszalińską Galerię Scena, która pokazywała kontrowersyjną wystawę prac Petera Fussa. Artysta jest też autorem billbordu, który wywołał oburzenie - na plakacie pod wizerunkiem 56 znanych polskich artystów, polityków i dziennikarzy Fuss umieścił napis "Żydzi won z katolickiego kraju".
W czwartek koszalińska policja wszczęła postępowanie w sprawie billboardu. Plakat, na którym znalazły się wizerunki m.in. Lecha Kaczyńskiego, Ludwika Dorna, Andrzeja Leppera, Jana Rokity, Andrzeja Wajdy, Agnieszki Holland, Leszka Balcerowicza, Marka Kondrata, Gustawa Holoubka, Lecha Wałęsy, Moniki Olejnik, Kuby Wojewódzkiego, Wojciecha Manna, Bronisława Wildsteina, Jerzego Owsiaka, Kazika Staszewskiego, Maryli Rodowicz i Wisławy Szymborskiej, przez kilka godzin wisiał na billboardzie stojącym w największej dzielnicy mieszkaniowej KoszalinaśPółnocy, w pobliżu kościoła pw. Ducha Świętego.

W czwartek wieczorem w koszalińskiej Galerii Scena otwarto wystawę prac Fussa zatytułowaną "jesus christ king of poland" (pisownia oryginalna - red.). Na wystawie prezentowany jest ogromny plakat dyrektora Radia Maryja ojca Tadeusza Rydzyka oraz zawierające antysemickie treści wydruki z internetowego forum Fronda oraz kopia umieszczonej na portalu Polonica.net listy ponad 2000 nazwisk osób, którym przypisuje się żydowskie pochodzenie.

"Niezależna akcja dorosłego artysty"

Prowadzący Galerię Scena Roberth Knuth, zastrzegł, że galeria nie ma nic wspólnego z plakatem i nie bierze za niego odpowiedzialności. - To była niezależna akcja dorosłego artysty, który - z tego, co wiem - odwiedził Koszalin z nocy ze środy na czwartek - wyjaśnił Knuth.

Knuth, który jest plastykiem, dodał, że jego zdaniem "plakatu nie należy odbierać jako propagowania antysemickich treści, tylko jako głos w dyskusji na temat ksenofobii i homofobii".

- Jest to działanie wywołujące problem i przez kontrowersyjną treść zmuszające do zastanowienia się nad tym. Artyści mają prawo do otwartego mówienia, co myślą o otaczającej nas rzeczywistości - stwierdził w Knuth.

O czym jest tak naprawdę wystawa Fussa? - O homofobii i antysemtyzmie, które są w Polsce wciąż powszechnie akceptowalne - mówi Knuth. - Bliskie jest nam spojrzenie Petera Fussa, dlatego chcieliśmy pokazać coś, co objaśni trochę paranoję tego kraju. Rozmowa z Roberthem Knuthem

Plakat - na polecenie policji - został zaklejony przez pracowników firmy wynajmującej billboardy. Postępowanie w tej sprawie policja prowadzi na podstawie przepisów Kodeksu karnego, mówiących o znieważeniu funkcjonariusza publicznego. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności lub dwa lata więzienia.

Kim jest Peter Fuss

Czwartkowe otwarcie wystawy prac Petera Fussa w Galerii Scena przebiegło bez zakłóceń. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt młodych osób oraz kilku dziennikarzy.

Nie wiadomo, czy na wernisażu był Peter Fuss, który nigdy nie ujawnia swojej twarzy. - Rozmawiałem z nim kilka razy, ale nigdy go nie widziałem bez maski lub makijażu - przyznał w czasie otwarcia wystawy Knuth.

O Peterze Fussie, który jest przedstawiany jako autor szokujących i nielegalnie umieszczanych prac w przestrzeni publicznej, wiadomo tylko tyle, że mieszka zarówno w Polsce, jak i Wielkiej Brytanii. Jego plakaty są zawsze czarno-białe i komentują aktualne wydarzenia w Polsce i na świecie.

Po tym, gdy Jarosław Kaczyński został premierem, Fuss umieścił go na plakacie obok brata - prezydenta i podpisał "So which one is the president" (który jest teraz prezydentem).

Kilka dni po wyborze kardynała Ratzingera na papieża Fuss stworzył plakat, na którym była przekreślona sylwetka zmarłego Jana Pawła II z podpisem JP2, obok był nieprzekreślony kardynał Ratzinger podpisany B16.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX