Wynik podany przez Izbę Gospodarczą Reklamy Zewnętrznej (IGRZ) przekracza prognozy, które mówiły o wzroście na poziomie 8-10 proc. Rok 2007 według Izby nie będzie dla branży aż tak dobry. "Konkurencja między największymi reklamodawcami nie słabnie. Uważam, że w najbliższych dwóch-trzech latach pozostanie na podobnym poziomie. Nie spodziewam się jednakże, aby rok 2007 był znacząco lepszy od poprzedniego. Branża reklamy zewnętrznej będzie musiała dokonać większego wysiłku, aby utrzymać wynik z 2006 r." - napisał w raporcie Lech Kaczoń, prezes IGRZ.
Opracowanie Izby obejmuje rzeczywiste wpływy firm reklamy zewnętrznej z uwzględnieniem rabatów i upustów. W ubiegłym roku na ulicznych tablicach najbardziej aktywnie reklamowały się firmy z takich sektorów jak: rozrywka-kultura (19,9 proc. wszystkich wydatków), telekomunikacja (18,41 proc.), handel (15,71 proc.), żywność (12,81 proc.) oraz motoryzacja i transport (7,75 proc.).
Przez ostatnie dwa lata reklamę zewnętrzną dość istotnie wspierali politycy, którym branża zawdzięcza dwucyfrowy wzrost. W 2005 r. pieniądze na reklamę aktywnie wydawali politycy walczący o głosy w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, podczas gdy w zeszłym roku odbyły się wybory samorządowe, które zaowocowały zaskakująco dużymi budżetami reklamowymi. "Komitety wyborcze ugrupowań politycznych i pojedynczych kandydatów wydały na nie blisko 20 mln zł. Jest to suma imponująca, zważywszy na to, że w kampaniach przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w roku 2005 wydatki te wyniosły ponad 24 mln zł, a więc niewiele więcej" - czytamy w raporcie.
Dane IGRZ obejmują firmy pierwszej piątki, czyli: AMS, Cityboard Media, Clear Channel Poland, Ströer Out of home Media oraz News Outdoor Poland. Ponadto raport zawiera dane z firm: Apro, euroAWK, Business Consulting, Diam, Gigaboard Polska, Globart, Mini Media/Publiprox, Schulz Media oraz Supersigns.