Rewolucja "Warcrafta"

30 tys. nocnych elfów, gnomów i orków w całej Polsce obudziło się dziś w nowej rzeczywistości. Ukazał się bowiem "The Burning Crusade" - dodatek do "World of Warcraft", największej na świecie gry sieciowej
Wideo: zapowiedź "WoW: The Burning Crusade"

"World of Warcraft" to baśniowe krainy pełne smoków, czarów, magicznych mieczy i drogocennych klejnotów. Codziennie przemierzają je rzesze internautów, którzy "leveluja", czyli starają się jak najszybciej doprowadzić swojego bohatera do ostatniego, 60. poziomu. Bo im wyższy poziom postaci, tym jest ona silniejsza i potrafi pokonać mocniejszego przeciwnika. Ale osiągnięcie 60. poziomu nie oznacza końca rozrywki. Dopiero wtedy gracze łączą się w grupy i razem próbują zgładzić przeciwników, do których w pojedynkę nawet by się nie zbliżyli.

Nowy kontynent, nowe rasy

Jednak wielu pasjonatom "Warcrafta" to już nie wystarczało. Dlatego programiści firmy Blizzard, amerykańskiego producenta gry, przez wiele miesięcy w pocie czoła pracowali nad dodatkiem. Najpierw poznaliśmy jego nazwę: "The Burning Crusade", ale sama premiera była odkładana kilkakrotnie. W końcu jest! Dziś "TBC" trafiła na sklepowe półki.

Co ten dodatek przynosi graczom "Warcrafta"? Przede wszystkim nowy kontynent. Do obecnie istniejących Wschodniego Królestwa i Kalimdoru dołącza Outland, a wraz z nim kilka mniejszych krain. Ponadto setki nowych potworów, przedmiotów i zadań do wykonania. Pojawiają się też dwie nowe rasy - Krwawe Elfy po stronie Hordy i Draenei po stronie Przymierza. Są też latające wierzchowce, co oznacza, że nowe krainy będzie można zwiedzać również z lotu ptaka. Prawdziwą rewolucją będzie też dodanie kolejnych dziesięciu poziomów doświadczenia. Gracze, którzy mieli możliwość testować dodatek w zeszłym roku, od razu zaalarmowali na forach internetowych: "wylevelowanie" od "60" do "70" zajmuje tyle samo czasu, co od "1" do "60". Sprawnemu graczowi, który jednak nie ślęczy przed monitorem kilkunastu godzin dziennie, zabiera to kilka miesięcy.

8 milionów użytkowników

Ale nikogo to nie zraża. Według Blizzarda w "World of Warcraft" na całym świecie gra osiem milionów ludzi. "The Burning Crusade" jest skazany na podobny sukces. CD Projekt, dystrybutor gry na Polskę, już poinformował o wyczerpaniu całego pierwszego nakładu dodatku, który można było rezerwować przez internet. Nowa dostawa ma być dopiero w lutym. Niecierpliwym pozostają aukcje internetowe. Szczęśliwcy, którzy dostali dodatek wcześniej, mogli go wypróbować dziś w nocy. Chętnych było wielu. Serwer o nazwie Trollbane, jeden z kilkudziesięciu, na jakich toczy się rozgrywka Warcraftu, dość skutecznie się "przyblokował".

Większości pozostaje na razie oczekiwać na przesyłkę z grą i studiowanie mapy Outlandu, a Blizzardowi liczenie zysków. Amerykanie już myślą o kolejnym dodatku. Doskonale wiedzą, że gry MMORPG (Massively Multiplayer Online Role Playing Game) to przyszłość rynku. Wyróżnia je to, że gracz steruje tylko jedną postacią i wie, że każda napotkana w wirtualnym świecie też jest kierowana przez prawdziwego człowieka, a nie komputer.

W zeszłym roku w gry tego typu grało 15 mln osób, które dla producentów tego rodzaju rozrywki wygenerowały ponad pół miliarda dolarów zysku.

Zabawa i handel

Dla rzeszy osób gry MMORPG stały się też sposobem na życie i zarabianie. Po wpisaniu w wyszukiwarce Allegro haseł "Warcraft" oraz "gold" dostaniemy oferty blisko 40 serwisów oferujących wirtualne pieniądze. - Szybka dostawa, 24 godz. na dobę - reklamują się. 5000 golda, za które w TBC można kupić latającego wierzchowca to wydatek rzędu ok. 500 zł. - Chętnych nie brakuje - mówi jeden ze sprzedawców.

Blizzard regularnie przypomina, że gra to przede wszystkim rozrywka i handlowanie postaciami czy wirtualnym środkami płatniczymi jest zabronione. Tylko w listopadzie zamknęła 105 tys. kont graczy, którzy złamali regulamin.



"The Burning Crusade":

Wymagania minimalne: PIII 800 MHz, 256 MB RAM, 32 MB akcelerator 3D, dostęp do internetu. Dodatek wymaga podstawowej gry "World of Warcraft".

Cena: 149,90 zł (aby grać, trzeba też opłacać miesięczny abonament w wysokości 12,99 euro).

Ile czasu poświęcisz na grę w nowy dodatek do World of Warcraft?
Zobacz także
  • Moje drugie życie
  • Kup pan smoka
  • Jak się robi film na podstawie komputerowej gry
Skomentuj:
Rewolucja "Warcrafta"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje