Kolejne kraje odcięte od dostaw ropy

Wieczorem rosyjski "Transnieft" przerwał dostawy ropy również południową nitką rurociągu "Przyjaźń". Odciął zatem od dostaw Czechy, Słowację i Węgry.
Wstrzymanie dostaw potwierdziła niemal równoczesnie : największa słowacka rafineria ropy Slovnaft pod Bratysławą, czeska spółka Mero i węgierska spółka naftowa MOL.

Decyzja wywołała zaniepokojenie rządów wszystkich trzech krajów. Mimo to, premier Słowacji Robert Fico w rozmowie z telewizją TA3 zapewnił, że energetyczne bezpieczeństwo Słowacji nie jest zagrożone. Stefan Czucz, prezes słowackiego przedsiębiorstwa transportu ropy Transpetrol, które ekspolatuje słowacką część rurociągu "Przyjaźń" powiedział, że słowackie rafinerie dysponują zapasami interwencyjnymi wystarczającymi na 80 dni.

Także minister gospodarki i transportu Węgier Janosz Koka zapewnił, że nie będzie przerw w dostawach ropy i produktów ropopochodnych dla przedstębiorstw i ludności. Oświadczył, że jeżeli dostawy nie zostaną wznowione w ciągu 24 godzin, będą uruchomione rezerwy paliw, a także zapasy koncernu MOL.

Wcześniej przedstawiciel MOL-a poinformował w Londynie, że kompania ma zapasy ropy na 90 dni.

Marin Kona analityk praskiego dziennika "Hospodarskie Noviny" zaznaczył, że Rosja jest partnerem niewiarygodnym i Europa środkowa powinna przeanalizować możliwości alternatywnych dostaw ropy.