Abp Wielgus: Poprzez uwikłanie skrzywdziłem Kościół

mar, PAP
2007-01-05 , aktualizacja: 06.01.2007 00:00
A A A Drukuj
Abp Wielgus wydał oświadczenie, w którym przyznał się do błędu i zadeklarował, że podda się każdej decyzji Ojca Świętego. Poprzez uwikłanie, a później zaprzeczenie skrzywdziłem Kościół - napisał.
Apb Stanisław Wielgus - były metropolita warszawski
Fot. PAWEL KUBICKI AP
Apb Stanisław Wielgus - były metropolita warszawski
SONDAŻ
Czy abp Stanisław Wilegus powinien zrezygnować z funkcji metropolity warszawskiego?

Tak, byli współpracownicy SB nie powinni pełnić ważnych funkcji w Kościele
Nie, jego przeszłość nie ma znaczenia

Odezwa arcybiskupa Wielgusa Przeczytaj pełny tekst

Arcybiskup przejął dziś o 16.00 archidiecezję warszawską od ustępującego metropolity kardynała Józefa Glempa.

Jak napisał, wyznaje błąd, popełniony przed laty, " tak jak wyznał go Ojcu Świętemu" i wyraża skruchę.

"Samym faktem tego uwikłania (w związki z tajnymi służbami PRL - red.) skrzywdziłem Kościół. Skrzywdziłem go ponownie, kiedy w ostatnich dniach w obliczu rozgorączkowanej kampanii medialnej zaprzeczyłem faktom tej współpracy"- napisał arcybiskup w specjalnej odezwie do kapłanów i wiernych Archidiecezji Warszawskiej, która zostanie odczytana w kościołach 6 stycznia.

Arcybiskup dodał, że te fakty wystawiły na szwank "wiarygodność wypowiedzi ludzi Kościoła, w tym również solidaryzujących się ze mną Księży Biskupów. Wiem, że dla wielu z Was, Bracia i Siostry, to minięcie się z prawdą stanowi fakt nie mniej bolesny, niż tamto uwikłanie z przed wielu lat" - napisał.

"Proszę wiernych o przyjęcie w archidiecezji warszawskiej"

"Jeśli mnie przyjmiecie, o co ze skruszonym sercem Was proszę, będę bratem wśród Was, który chce jednoczyć, a nie dzielić, modlić się i jednać ludzi w Kościele, Kościele świętych i grzeszników, który my wszyscy stanowimy" - napisał abp Wielgus.

Komisja kościelna: Są dowody na współpracę abpa Wielgusa z SB

Istnieją liczne, istotne dokumenty potwierdzające gotowość świadomej i tajnej współpracy ks. Stanisława Wielgusa z organami bezpieczeństwa PRL oraz to, że została ona podjęta - uznała Kościelna Komisja Historyczna.

Abp Wielgus stwierdził m.in., że nigdy nie wyrządził nikomu żadnej krzywdy swoimi czynami czy słowami - napisano w komunikacie komisji.

Komisja badała akta IPN na prośbę samego abp. Wielgusa.

W komunikacie Komisja przypomniała, że współpraca z SB była zakazana przez Episkopat. - W dokumentacji IPN zachowały się opinie funkcjonariuszy wywiadu PRL odnoszące się do materiałów SB, które pośrednio wskazują, że działalność ks. Stanisława Wielgusa w środowisku lubelskim mogła wyrządzić szkody różnym osobom z kręgu Kościoła. Natomiast jeśli chodzi o współpracę z wywiadem PRL, analiza dokumentów nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, że ks. Stanisław Wielgus wyrządził komukolwiek szkodę - głosi oświadczenie.

Kościelna Komisja Historyczna, która badała akta abp. Stanisława Wielgusa przekaże swoje materiały Stolicy Apostolskiej, za pośrednictwem Konferencji Episkopatu Polski - poinformował rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu ks. Józef Kloc.

Zobacz dokumenty IPN o abp. Wielgusie (pdf, 5,47 MB)

Podziel się