Wiadomości >  Archiwum

Spadki i darowizny od najbliższych bez podatku

Piotr Skwirowski
04.01.2007
A A A Drukuj
Od początku roku spadki i darowizny przekazywane w ramach najbliższej rodziny są wolne od podatku. Oszczędności mogą iść w dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.
Spadkowa rewolucja podatkowa to już fakt

Od 1 stycznia 2007 r. spadki i darowizny przekazywane w ramach najbliższej rodziny (tzn. małżonka, rodziców, dziadków, dzieci, wnuków, pasierbów, ojczyma, macochy i rodzeństwa) są zwolnione od podatku. W całości. Nawet więc od bardzo wysokiej darowizny, choćby idącej w miliony złotych czy spadku o olbrzymiej wartości (np. pałacu czy dzieł sztuki), nie trzeba już płacić podatku. Ani złotówki.

Aby nie zapłacić podatku od spadku lub darowizny:

- darowizny i spadki przekraczające 9637 zł (od jednej osoby w ciągu pięciu lat), trzeba w terminie miesiąca zgłosić "właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego", czyli naczelnikowi urzędu, w którym się rozliczasz z podatków. Przy spadku - termin na zawiadomienie naczelnika liczy się od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku.

- darowizny pieniężne trzeba przekazywać obdarowanemu na konto bankowe lub przekazem pocztowym.

To ważne, jeśli te nie zostaną spełnione, darowizna będzie opodatkowana na dotychczasowych zasadach. Opodatkowane pozostają też, niestety, spadki i darowizny od synowej, zięcia, teścia i teściowej, a także od dalszej rodziny i osób niespokrewnionych. Podatek płaci się tu według specjalnej skali (patrz ramka!), a jego wysokość zależy od stopnia pokrewieństwa łączącego spadkobiercę ze spadkodawcą i obdarowanego z darczyńcą.

Grupy spadkowe

Stopień pokrewieństwa lub jego brak decyduje o tym, w której z trzech grup podatkowych jest spadkobierca lub obdarowany. W pierwszej są teraz teściowie, synowa i zięć. Jest tu także najbliższa rodzina, jednak jej członkowie zapłacą podatek tylko wtedy, gdy nie spełnią wspomnianych już wcześniej warunków zwolnienia podatkowego.

Druga grupa - to dalsza rodzina, m.in. ciotki i wujkowie. Trzecia grupa podatkowa to osoby niespokrewnione.

Najniższy podatek płacą osoby zaliczone do pierwszej grupy, najwyższy - te z trzeciej grupy.

Kwoty wolne od podatku

Podatek płaci się od nadwyżki spadku bądź darowizny ponad tzw. kwotę wolną od tego podatku. Niestety, kwoty te nie są zbyt wysokie, a co więcej nie wzrosły od tego roku nawet o złotówkę. Do każdej grupy podatkowej przypisana jest też inna kwota. Dzięki temu w ramach I, np. od teścia, można w ciągu pięciu lat, licząc od pierwszej darowizny, przyjąć bez podatku 9637 zł. Jeśli darowizny są wyższe od nadwyżki ponad tę kwotę wolną - płaci się podatek według skali podatkowej (o niej za chwilę).

W II grupie podatkowej kwota wolna od podatku to 7276 zł. Jeśli więc darowizny przyjęte w okresie pięciu lat, np. od wuja, są niższe od tej kwoty - nie ma podatku. Jeśli jednak przekroczą kwotę wolną, to od nadwyżki płaci się fiskusowi podatek.

Podobnie jest w III grupie podatkowej, z tym, że tu kwota wolna od podatku wynosi tylko 4902 zł.

Najbliższa rodzina nie musi sobie zaprzątać głowy kwotami wolnymi od podatku - wszak całe spadki i darowizny są tu wolne od podatku.

Kwoty wolne od podatku

grupa podatkowakwota wolna od podatku
I9637 zł
II7276 zł
III4902 zł
Skala podatkowa

Niestety, z początkiem roku nie zmieniła się obowiązująca skala podatkowa podatku od spadków i darowizn. W I grupie podatkowej nadal są więc stawki podatku - 3,5 i 7 proc. Im wyższa jest przy tym nadwyżka kwoty spadku czy darowizny ponad kwotę wolną od podatku, tym pod wyższą stawkę ona wpada. Tak samo wygląda to w II grupie podatkowej, z tym, że tu podatek płaci się wedle stawek - 7, 9 i 12 proc. W III grupie stawki wynoszą nadal - 12, 16 i 20 proc.

Niestety, nie wzrosły też progi podatkowe, czyli kwoty po przekroczeniu których spadek lub darowizna wpadają pod wyższą stawkę podatku. Dla wszystkich grup podatkowych progi są jednakowe: 10 278 zł i 20 556 zł.

Jak liczyć podatek według skali

Dostałeś np. od wuja darowiznę w wysokości 40 tys. Wujek to druga grupa podatkowa. Od kwoty darowizny musisz więc w pierwszej kolejności odliczyć kwotę wolną od podatku przypisaną do drugiej grupy podatkowej, czyli od 40 tys. zł odjąć 7276 zł. Do opodatkowania zostaje 32 724 zł. Tę kwotę podstawiasz do tej części skali podatkowej, która przypisana jest do drugiej grupy.

Otrzymana darowizna mimo odliczenia kwoty wolnej jest ciągle wyższa od drugiego progu podatkowego (czyli 20 556 zł). W takim przypadku zgodnie z tym, co zapisano w skali podatkowej, podatek wynosi 1644,5 zł plus dodatkowo 12 proc. od nadwyżki otrzymanej darowizny. Twoja nadwyżka to 12 168 zł, a 12 proc. od tej kwoty to 1460,16 zł. Czyli od 40 tys. zł otrzymanych od wuja musisz zapłacić 1644,5 zł plus 1460,16 zł, co po zaokrągleniu daje 3105 zł.

Identycznie liczy się podatek w pozostałych grupach podatkowych. Należy tylko pamiętać, by kwotę spadku czy darowizny podstawić do tej części skali podatkowej, która jest przypisana do danej grupy podatkowej. Trzeba też uważać, by odliczyć odpowiednią kwotę wolną od podatku.

Ulga mieszkaniowa

W tym roku w podatku od spadków i darowizn nadal obowiązuje ulga mieszkaniowa. Są tu jednak pewne nowości. Od 1 stycznia 2007 r. ulga (nadal obejmuje 110 m kw. powierzchni domu czy mieszkania) przysługuje osobom, które przez co najmniej pięć lat będą nie tylko mieszkać, ale będą też zameldowane w odziedziczonym lub podarowanym domu bądź mieszkaniu. Nieruchomość taką można sprzedać przed tym terminem, pod warunkiem że uzyskane za nią pieniądze zostaną przeznaczone w ciągu dwóch lat (dotąd było na to sześć miesięcy na zakup innego domu albo mieszkania).

Ważne! Osoba, która chce skorzystać z ulgi mieszkaniowej, nie może być właścicielem, a nawet najemcą innego lokalu mieszkalnego. Dotyczy to wszystkich spadkobierców niezależnie od przynależności do grupy podatkowej.

Jeśli jednak dom bądź mieszkanie jest większe niż 110 m kw. - tu się nic nie zmieniło. Nadwyżka ponad ten limit jest opodatkowana. Jeśli więc mieszkanie ma np. 125 m kw., to opodatkowana będzie wartość 15 m kw. "wystających" ponad limit.

Wartość mieszkania (lub innych elementów spadku czy darowizny: samochodów, biżuterii, dzieł sztuki itp.) podlegającego podatkowi trzeba określić samemu. To oczywiście rodzi pokusę, by zaniżyć wartość. Ale uwaga, jeśli fiskus stwierdzi, że doszło do zaniżenia wartości, powoła biegłego. Gdy ten to potwierdzi, fiskus nie tylko podniesie wartość podlegającą opodatkowaniu, ale jeszcze obciąży nas kosztami wyceny.

Oczywiście członkowie najbliższej rodziny, od 1 stycznia, nie muszą już sobie zawracać głowy podatkiem od otrzymanego bądź odziedziczonego mieszkania. Nawet jeśli ma ono 500 m kw. - albo i więcej - jest zwolnione w całości od podatku.

Sprzedaż mieszkania nabytego w drodze spadku lub darowizny

Nie ma róży bez kolców. Niestety. W przypadku rewolucji spadkowej te kolce to równoległa zmiana przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (czyli PIT). Do końca zeszłego roku sprzedaż domów i mieszkań nabytych w spadku i darowiźnie była zwolniona od tego podatku. W całości. Teraz jest inaczej. Ktoś kto po Nowym Roku dostał albo dostanie w spadku bądź darowiźnie dom lub mieszkanie, a następnie je sprzeda, będzie musiał zapłacić 19 proc. podatku od dochodu z takiej transakcji. O jaki dochód chodzi, wyjaśnimy za chwilę. Ale spokojnie. Jest kilka sposobów na to, by podatku nie zapłacić. Legalnych sposobów.

Sposób pierwszy

Zgodnie z nowymi przepisami ustawy o PIT podatku nie zapłaci więc osoba, która sprzeda podarowany bądź odziedziczony dom lub mieszkanie nie wcześniej niż po pięciu latach "licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie" tej nieruchomości.

Sposób drugi

Podatku nie będzie też wtedy, gdy odziedziczony bądź podarowany dom czy mieszkanie zostaną sprzedane przed upływem pięciu lat. A to za sprawą nowego zwolnienia podatkowego zapisanego w ustawie o PIT. W art. 21 ust. 1 pkt 126 zapisano, że wolne od podatku będą "przychody uzyskane z odpłatnego zbycia" domu i mieszkania "jeżeli podatnik był w nim zameldowany na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy przed datą zbycia". Ktoś, kto w styczniu dostał albo jeszcze dostanie dom czy mieszkanie w spadku bądź darowiźnie i od razu się w nim zamelduje, będzie je mógł sprzedać bez podatku np. na początku lutego 2008 r.

Sposób trzeci

Kolejny sposób na unikniecie podatku dotyczy darowizn w ramach najbliższej rodziny. Jeśli np. dziadkowie chcą dać wnuczce mieszkanie, a ta zamierza je szybko sprzedać, lepiej, żeby mieszkanie sprzedali dziadkowie. I podarowali wnuczce pieniądze z tej transakcji. Jeśli dziadkowie są właścicielami mieszkania dłużej niż pięć lat, nie zapłacą podatku od dochodu z jego sprzedaży. W ramach zwolnienia od podatku od spadków i darowizn przekazywanych członkom najbliższej rodziny wnuczka nie zapłaci zaś podatku od pieniędzy podarowanych jej przez dziadków. I to niezależnie od tego,, jak dużą kwotę otrzyma.

Stare czy nowe przepisy

Wiele osób zastanawia się pewnie, jakie przepisy będą miały zastosowanie w ich sprawach. Te obowiązujące do końca 2006 r. czy też nowe obowiązujące od 1 stycznia 2007 r.? Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy otrzymały spadek od członka najbliższej rodziny w zeszłym roku, ale postępowanie spadkowe jeszcze się nie zakończyło. Załóżmy, że ten spadek to 100 tys. zł po dziadku. Zgodnie ze starymi przepisami taki spadek podlegałby podatkowi. Gdyby miał być opodatkowany na podstawie nowych regulacji, to podatku nie byłoby wcale, bo od stycznia spadki w ramach najbliższej rodziny są wolne od podatku. Nie ma jeszcze oficjalnych interpretacji przepisów w tej sprawie. Zadzwoniliśmy więc do Krajowej Informacji Podatkowej, gdzie uzyskaliśmy ustną wykładnie przepisów. Niestety, niekorzystną dla podatników. KIP twierdzi bowiem, że w opisanej sytuacji liczy się moment śmierci spadkodawcy. Jeśli zmarł on w zeszłym roku, to pozostawiony przez niego spadek będzie opodatkowany na starych zasadach - od 100 tys. zł pomniejszonych o kwotę wolną od podatku trzeba będzie zapłacić podatek według skali podatkowej. To, że postępowanie podatkowe zakończy się w 2007 r., nie da, niestety, spadkobiercy prawa do obowiązującego od tego roku zwolnienia podatkowego.

O czego podatek

Zapytaliśmy też o inny problem nurtujący wiele osób. O opodatkowanie dochodu ze sprzedaży mieszkania nabytego w spadku lub darowiźnie po 1 stycznia 2007 r. Czy dochodem będzie w takim przypadku cena sprzedaży mieszkania (pomniejszona o ewentualny zapłacony podatek od spadku lub darowizny oraz udokumentowane nakłady na remont mieszkania), czy też ta cena pomniejszona dodatkowo o wartość mieszkania w dniu jego nabycia w spadku bądź darowiźnie? Innymi słowy czy wartość nabytego mieszkania jest dla spadkobiercy bądź obdarowanego kosztem, który można odliczyć od ceny sprzedaży mieszkania i czy w związku z tym podatek można zapłacić jedynie od różnicy pomiędzy ceną sprzedaży i wartości mieszkania z dnia jego nabycia w spadku bądź darowiźnie. I tu odpowiedź KIP jest, niestety, niekorzystna dla podatników: nabywając mieszkanie w drodze spadku lub darowizny nie ponoszą nakładów na jego nabycie, wartość mieszkania w chwili jego przyjęcia w spadku lub darowiźnie nie jest więc dla nich kosztem uzyskania. A to oznacza, że podatek trzeba zapłacić od ceny sprzedaży (pomniejszonej o ewentualny zapłacony podatek od spadku lub darowizny oraz udokumentowane nakłady na remont mieszkania). Jeśli więc ktoś szybko sprzeda np. za 300 tys. zł mieszkanie otrzymane w spadku po 1 stycznia 2007 r., zapłaci podatek od owych 300 tys. zł (minus podatek od spadków i wydatki na remont). Jeśli nie chce płacić, musi być cierpliwy i na co najmniej rok zameldować się w odziedziczonym mieszkaniu na pobyt stały albo też musi zaczekać ze sprzedażą co najmniej pięć lat.

Kara za ukrytą darowiznę

Uwaga ważna zmiana. Do tej pory, gdy urząd skarbowy pytał podatników, skąd mieli pieniądze np. na zakup mieszkania, ci odpowiadali, że otrzymali darowiznę, ale zapomnieli ją zgłosić i zapłacić od niej podatek. Fiskus pobierał wtedy podatek obliczony według skali podatkowej i sprawa była w zasadzie załatwiona. Od 1 stycznia 2007 r. jest inaczej. Gdy podatnik stwierdzi, że "zapomniał o darowiźnie" zostanie ona opodatkowana nową stawką tzw. sankcyjną. Jej wysokość to 20 proc., niezależnie od grupy podatkowej. Czy podatnicy się przestraszą i zaczną ujawniać darowizny przed fiskusem?

Umowa darowizny

Nie ma jednolitego urzędowego wzoru umowy darowizny. Każdy może więc właściwe może sobie taką umowę sporządzić samodzielnie. Umowa powinna zawierać co najmniej: wyraźne określenie zawierających ją stron (imiona, nazwiska, adresy), zdefiniowany przedmiot darowizny oraz jej warunki. Można do tego dodać daty urodzenia oraz serie i numery dokumentów tożsamości osób zawierających umowę. Wskazane jest też, choć niekonieczne, dodanie informacji o stopniu pokrewieństwa między darczyńcą i obdarowanym. Powinna się w niej znaleźć także data zawarcia umowy. Umowy nie trzeba rejestrować u notariusza, choć oczywiście taka rejestracja zwiększa jej wiarygodność w oczach fiskusa.

A co jeśli darczyńca zażąda zwrotu darowizny? Może to zrobić, jeśli "obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności". Wtedy jednak podatek zapłacony od takiej darowizny przepadnie, fiskus go nie zwróci.

Rodzinne pożyczki też wolne od podatku

Pożyczki nadal podlegają opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych. Mamy tu jednak dobre wieści. Od 1 stycznia 2007 r. fiskus nie będzie się już mieszał do pożyczek w gronie najbliższej rodziny. Bez podatku można teraz przyjąć od najbliższej rodziny nawet bardzo wysoką pożyczkę. Jeśli jednak jest ona wyższa niż 9637 zł, to trzeba o tym poinformować urząd skarbowy. Ponadto, aby skorzystać ze zwolnienia od podatku - pieniądze muszą trafić na rachunek bankowy pożyczkobiorcy albo być przekazane za pośrednictwem poczty.

Kolejna dobra wiadomość - od stycznia wzrosły też nieopodatkowane kwoty pożyczek. I tak od jednej osoby można przyjąć bez podatku 5 tys. zł, zaś od kilku osób w sumie nie więcej niż 25 tys. zł. Są to limity liczone w okresie trzech kolejnych lat od pierwszej nieopodatkowanej pożyczki. Natomiast nadwyżki ponad kwoty wolne od podatku tak jak do tej pory opodatkowane są stałą stawką w wysokości 2 proc.

Umowa pożyczki wygląda bardzo podobnie do umowy darowizny z tym, że jest tam zobowiązanie pożyczkobiorcy do zwrotu pożyczki w określonym terminie. Może być także zobowiązanie pożyczkobiorcy do zapłaty odsetek za opóźnienie.

Tak jak w podatku od spadków i darowizn tak i w przypadku pożyczek pojawiła się 20-proc. stawka sankcyjna. Obejmuje pożyczki ukryte przed fiskusem. Jeśli więc podatnik, który w czasie kontroli stwierdzi, że pieniądze np. na samochód pożyczył od znajomego, ale zapomniał od tej pożyczki zapłacić podatku, to zapłaci fiskusowi nie 2 proc., lecz 20 proc. podatku.

  • 4
  • 11
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX