Reakcje świata na wiadomość o śmierci dyktatora

cheko, jg, us, wys, PAP, IAR
2006-12-30 , aktualizacja: 30.12.2006 00:00
A A A Drukuj
Dla Izraela dokonała się sprawiedliwość - powiedział wysoki rangą przedstawiciel izraelskich władz, komentując stracenie byłego irackiego dyktatora Saddama Husajna.
"Mówimy o człowieku, który wzniecił ogień na Bliskim Wschodzie, oraz wielokrotnie przelał krew, który również użył broni chemicznej przeciwko swojemu własnemu narodowi, i który jest odpowiedzialny za śmierć tysięcy ludzi" - powiedział anonimowo członek izraelskich władz.

Wicepremier Izraela Szimon Peres skomentował w izraelskim radiu publicznym, że Saddam był "człowiekiem, który uczynił wiele zła swojemu narodowi, i który bardzo zagrażał Izraelowi".

Wiceminister obrony Efraim Sneh podkreślił, że "w egzekucji Saddama jest również izraelski punkt widzenia". "To człowiek, który wystrzelił w serce Izraela 39 rakiet" podczas pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku. Pociski ziemia-ziemia typu Scud uderzyły wówczas głównie w Tel-Awiw, powodując znaczne zniszczenia materialne.

Watykan: to tragiczna wiadomość

Tragiczną wiadomością" nazwał egzekucję Husajna rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi. W wypowiedzi dla Radia Watykańskiego podkreślił, że istnieje ryzyko, iż to, co się stało, "podsyci ducha zemsty i będzie siać nową przemoc".

Według księdza Lombardiego "jest to powód do smutku, nawet jeśli chodzi o osobę uznaną za winną ciężkich zbrodni".

- Stanowisko Kościoła katolickiego, przeciwnego karze śmierci, było wielokrotnie przypominane. Zabicie winnego nie jest drogą do odbudowy sprawiedliwości i pojednania społeczeństwa - oświadczył watykański rzecznik.

Bush: egzekucja Saddama kamieniem milowym Iraku na drodze do demokracji

Amerykański prezydent George W. Bush oświadczył, że stracenie Husajna to ważny kamień milowy na drodze tego kraju do demokracji.

"Egzekucja Saddama Husajna zaznacza koniec trudnego roku dla narodu irackiego oraz naszych wojsk" - głosi oświadczenie, wydane w Crawford w Teksasie, gdzie amerykański prezydent spędza okres świąteczny. Bush zastrzegł jednak, że wykonanie wyroku "nie położy kresu przemocy w Iraku".

Według amerykańskiego przywódcy, wydarzenie stanowi "ważny kamień milowy w dążeniu Iraku, by stać się demokracją, zdolną do samodzielnego rządzenia, samostanowienia i samoobrony".

Polskie MSZ: nie będziemy komentować suwerennej decyzji irackiego trybunału

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie będzie oficjalnie komentowało suwerennej decyzji, wydanej przez specjalnie ustanowiony w tej sprawie iracki trybunał" - powiedział w sobotę rzecznik MSZ Andrzej Sadoś.

UE: jesteśmy przeciwni karze śmierci

Komisja Europejska powstrzymuje się na razie od komentarzy na temat stracenia Husajna, przypominając wszakże sprzeciw Unii Europejskiej wobec kary śmierci, także w tym przypadku.

Rzeczniczka Komisji Mireille Thom przypomniała deklarację Finlandii, kraju przewodniczącego w kończącym się półroczu pracom UE, wydaną po ogłoszeniu wyroku w pierwszej instancji 5 listopada.

W imieniu UE Finlandia przyjęła wówczas wyrok "do wiadomości". Wskazała, że ustalenie prawdy i osób odpowiedzialnych za zbrodnie saddamowskiego reżimu, przyczyni się do pojednania narodowego w Iraku.

Jednocześnie deklaracja głosi, że "UE sprzeciwia się karze śmierci we wszystkich przypadkach i wszystkich okolicznościach i nie powinna mieć zastosowania także w tym przypadku".

"Na tym etapie nie mamy nic do dodania" - powiedziała PAP Mireille Thom.

Premier Iraku zadowolony ze stracenia Saddama

Premier Iraku Nuri al-Maliki wyraził zadowolenie ze stracenia Saddama Husjna i zaapelował do ludzi saddamowskiego reżimu ze zdelegalizowanej partii BAAS, których "ręce nie zostały splamione krwią", o pojednanie.

"Wraz z egzekucją kryminalnego Saddama w imieniu narodu irackiego została oddana sprawiedliwość, dzięki której niemożliwy będzie powrót dyktatury i jedynej partii" - podał premier w komunikacie.

"W imieniu narodu irackiego, apeluję do wszystkich, którzy zostali oszukani przez były reżim, by zrewidowali swoje stanowisko" - dodał Maliki.

Podkreślił, że "drzwi są wciąż otwarte dla tych, których ręce nie są splamione krwią niewinnych", żeby mogli uczestniczyć w budowaniu nowego Iraku. Zaznaczył, że "nowy Irak nie będzie kierowany ani przez jedną partię, ani religię".

W zeszłym tygodniu saddamowska partia BAAS zagroziła podjęciem kroków odwetowych w razie egzekucji Saddama. W oświadczeniu, przekazanym za pośrednictwem Internetu, BAAS (nielegalna od interwencji w Iraku w 2003 r.) zapowiedziała, iż celem takich działań będą przede wszystkim instytucje amerykańskie w Iraku i poza jego granicami.

Iran: egzekucja Saddama to "zwycięstwo Irakijczyków"

"Irakijczycy zostali zwycięzcami, podobnie jak nimi byli, kiedy Saddam utracił władzę" - powiedział Assefi, cytowany przez oficjalną agencję Irna.

Irańska telewizja państwowa, informując o egzekucji byłego dyktatora Iraku, podała: "Saddam, który dopuścił się najpotworniejszych zbrodni przeciwko ludzkości, został stracony".

Saddam był uważany w Iranie za jednego z największych wrogów. W latach 1980-88 Irak i Iran stoczyły wojnę, w której zginęło ponad milion ludzi. Konflikt doprowadził oba kraje do całkowitej ruiny gospodarczej.

Wiceszef irańskiej dyplomacji zarzucił w sobotę Stanom Zjednoczonym, że naciskały na rząd Iraku, aby poprzestał na sądzeniu byłego dyktatora za masakrę 148 szyitów w Dudżailu. Tymczasem Teheran chciał, by Saddam odpowiadał także m.in. za wojnę przeciwko Iranowi.

Podczas wojny z Iranem USA wspierały Irak.

Paryż "przyjmuje do wiadomości" egzekucję Saddama

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Francji poinformowało, że "przyjęło do wiadomości fakt" stracenia Husajna i wezwało Irakijczyków, by "patrzyli w przyszłość i pracowali na rzecz pojednania i jedności narodowej".

"Francja, która tak jak jej wszyscy europejscy partnerzy popiera powszechny zakaz kary śmierci, przyjmuje do wiadomości fakt egzekucji Saddama Husajna, wykonanej w sobotę 30 grudnia. Decyzja ta należy do narodu (irackiego) i suwerennych władz Iraku" - poinformowało francuskie MSZ w komunikacie.

"Francja wzywa wszystkich Irakijczyków, aby patrzyli w przyszłość i pracowali na rzecz pojednania i jedności narodowej. Jak nigdy, celem powinien być powrót do pełnej suwerenności i stabilizacji Iraku" - zakomunikował resort.

Londyn i Berlin popierają osądzenie Saddama, choć jest przeciwny karze śmierci

Wielka Brytania popiera postawienie Saddama Husajna przed sądem za jego zbrodnie, chociaż Londyn sprzeciwia się stosowaniu kary śmierci gdziekolwiek na świecie - głosi oświadczenie wydane przez brytyjskie MSZ po straceniu Saddama.

"Z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że Saddam Husajn został osądzony przez iracki sąd przynajmniej za niektóre odrażające zbrodnie, jakie popełnił na narodzie irackim" - czytamy w komunikacie szefowej brytyjskiej dyplomacji Margaret Beckett.

"Rząd brytyjski nie popiera stosowania kary śmierci w Iraku czy jakimkolwiek innym miejscu na świecie" - podkreśliła pani Beckett.

"Opowiadamy się za zaprzestaniem wykonywania kary śmierci na całym świecie, niezależnie od przypadku czy zbrodni. Wyraziliśmy nasze stanowisko w sposób jasny wobec irackich władz, ale szanujemy ich decyzję jako suwerennego narodu" - czytamy w ministerialnym oświadczeniu.

W dokumencie napisano też, że "Irak w dalszym ciągu napotyka na różne wyzwania. Ale teraz ma demokratycznie wybrany rząd, który reprezentuje wszystkie społeczności i jest zaangażowany w działania popierające pojednanie. Będziemy w dalszym ciągu współpracować z tym rządem i irackim narodem, aby budować bezpieczeństwo i dobrobyt".

Angela Merkel powiedziała, że Niemcy szanują wyrok irackiego sądu. Dodała, że w tych dniach łączy się myślami przede wszystkim z niewinnymi ofiarami reżimu Husajna. - Życzę narodowi irackiemu, aby szedł dalej drogą bez przemocy - powiedziała kanclerz Merkel, zabierając po raz pierwszy głos w sprawie egzekucji.

Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych w wydanym oświadczeniu również podkreśla krytyczny stosunek do stracenia Saddama Husajna. W komunikacie czytamy, że rząd federalny podobnie jak Unia Europejska odrzuca karę śmierci bez względu na okoliczności. Niemieccy politycy ze wszystkich ugrupowań wyrażali dziś zrozumienie dla radości Irakijczyków z powodu śmierci byłego dyktatora. Krytycznie natomiast odnieśli się do samego faktu wykonania wyroku.

Włochy: egzekucja może wywołać nową falę przemocy

Premier Włoch obawia się, że egzekucja Saddama Husajna przyczyni się do nowej fali przemocy w Iraku.

Romano Prodi przypomniał, że we wczorajszym apelu o darowanie życia byłemu irackiemu dyktatorowi ostrzegał przed możliwością nowych starć i napięć. Prodi twierdzi, że doniesienia z Iraku potwierdzają jego obawy. Włoski premier podkreślił, że Włosi byli przeciwni karze śmierci dla Saddama Husajna.

Przewodniczący Izby Deputowanych, komunista Fausto Bertinotti uznał, że chociaż Saddam Husajn uciekał się w swych rządach do przemocy, to grozę wywołuje także jego stracenie.

Jedyną włoską partią, która poparła tak wyrok i egzekucję w Bagdadzie, jest Liga Północna. Jej zdaniem sprawiedliwości stało się zadość.

Białoruś: sąd na zwyciężonym

Zdaniem białoruskich władz rozprawa nad Saddamem Husajnem była swoistym sądem nad zwyciężonym.

Rzecznik białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział rządowej agencji "Biełta", że trudno zrozumieć logikę tych, którzy zadecydowali o wykonaniu wyroku na byłym irackim dowódcy. Jego zdaniem, podejmując tę decyzję zaryzykowali nie tylko rozszerzenie się fali przemocy w Iraku ale również wystapienie niepokojów w sąsiednich państwach regionu.

Australia: wyrok zgodny z wolą narodu

Australia podkreśla, że stracenie Saddama Husajna odbyło się zgodnie z prawem. Zdaniem premiera tego kraju, Johna Howarda, Hussein po sprawiedliwym procesie, otrzymał karę na podstawie wyroku niezawisłego sądu demokratycznego kraju. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem narodu irackiego.

Premier powiedział, że postawienie byłego dyktatora przed sądem i zagwarantowanie mu sprawiedliwego procesu jest osiągnięciem młodej irackiej demokracji. "Australia nie stosuje najwyższego wymiaru kary i sprzeciwia się jego wykonywaniu , ale należy uszanować wyrok sądu niezawisłego kraju" - dodał premier Howard.

Wczoraj wieczorem w Sydney, w jednej z muzułmańskich dzielnic doszło do niewielkich starć pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami byłego dyktatora. Interweniowała policja. Większość społeczności muzułmańskiej z zadowoleniem przyjęła wiadomość o wykonaniu wyroku.

Podziel się