Serwis na stronie www.poolicz.pl powstał z myślą o uczniach podstawówek, gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych i studentów. Autorami systemu do rozwiązywania zadań są 22-letni Grzegorz Gałuszka z Zabrza i 30-letni Piotr Jurgaś z Sosnowca. Obsługa jest bardzo prosta: uczeń wpisuje dane w okienko i czeka na wynik.
Od października, czyli od czasu premiery serwisu, odwiedziło go już 120 tys. osób (20 tys. się w nim zarejestrowało), które wykonały ponad 152 tys. matematycznych obliczeń. 70 proc. z nich to zadania domowe uczniów.
Dlaczego strona jest tak popularna? Autorzy wiedzieli, że uczeń musi mieć w zeszycie nie tylko wynik. - Zadanie u nas jest rozwiązywane krok po kroku, tak jakby odrabiał je uczeń. Wystarczy spisać je do zeszytu i gotowe - opowiadają Gałuszka i Jurgaś.
Na pomysł wpadli podobno już wiele lat temu. Nie było jednak warunków, żeby go zrealizować. - Chcieliśmy stworzyć serwis, w którym będzie można rozwiązać prawie każde zadanie z matematyki, również tekstowe, ale nad tym jeszcze pracujemy. Jeszcze kilka lat temu, kiedy opowiadałem o swoim pomyśle znajomym, pukali się w czoło. Okazało się jednak, że wszystko jest możliwe - mówi Gałuszka, student WSB w Chorzowie, współtwórca kilku portali matematycznych.
- W styczniu ruszamy z anglojęzyczną wersją serwisu. Planujemy również pomóc nauczycielom, którzy przecież muszą ciągle wymyślać nowe zadania na lekcje. Chcemy stworzyć dla nich bazę matematyczną - dodaje Jurgaś, który doktoryzuje się z teorii sterowania i automatyki na Politechnice Śląskiej i jest wykładowcą w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych.
Kilka tygodni temu Jurgaś i Gałuszka otrzymali nominację w konkursie "Teraz Internet 2006" w kategorii "nowy serwis", a 26 listopada pierwszą nagrodę jury na Web Star Festiwalu w kategorii "serwis prywatny" oraz drugie miejsce w głosowaniu internautów.
Co na to nauczyciele? - Uczeń powinien korzystać z takiego serwisu tylko po to, żeby sprawdzić, czy dobrze rozwiązał zadanie - mówi Krystyna Wajdzik, dyrektorka Gimnazjum nr 5 w Katowicach. Nauczyciele nie mają jednak złudzeń, że uczniowie wykorzystają serwis, by rozwiązywał za nich zadania domowe.
Marian Drosio, śląski kurator oświaty, uważa, że dobry matematyk bez kłopotu sprawdzi, czy uczeń rozwiązał zadanie samodzielnie. - Nauczyciel może poprosić uczniów o pozostawienie zeszytów na biurku, a następnie odpytać ich przy tablicy. Wtedy wszystko będzie jasne - mówi. Jego zdaniem serwis może mieć też plusy, bo potrafi naprowadzić słabego ucznia na prawidłowe rozwiązanie.