Haker zaproszony do programu ?Teraz my? na żywo włamał się na stronę internetową śląskiej policji. - Zwróciliśmy się do firmy obsługującej stronę o natychmiastowe zwiększenie zabezpieczeń - mówi rzecznik komendy wojewódzkiej w Katowicach.
Fot. Robert Kowalewski / AG
Dziennikarze Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski otrzymali Telekamery 2007 w kategorii "Publicystyka"
Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski chcieli udowodnić w swoim programie, że można się włamać na każdą stronę internetową. Zaproszony przez nich haker w obecności rzecznika komendy głównej złamał zabezpieczenia i wszedł na stronę śląskiej policji. Gdyby chciał, mógłby tam umieścić list gończy za dowolną osobą, wpisać informacje o fikcyjnym zdarzeniu lub wstawić "rozebrane" zdjęcie.
- Na tym serwerze nie ma jednak żadnych poufnych informacji. Te znajdują się w naszej wewnętrznej sieci, która nie ma połączenia ze światem zewnętrznym - uspokaja podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Przyznaje jednak, że włamanie zaniepokoiło kierownictwo garnizonu, które wczoraj zwróciło się do firmy obsługującej stronę o zwiększenie zabezpieczeń. Jednocześnie policja rozpisała nowy przetarg na obsługę strony. Dotychczasowa umowa wygasa z końcem roku.
Do chwili zamknięcia tego numeru "Gazety" nie udało się nam skontaktować z firmą, która obsługuje stronę internetową śląskiej policji.