Studenci ASP wymalują obrazy na ścianach poznańskich kamienic? Taki pomysł na upiększenie Poznania ma zarządca miejskich budynków. Miasto mówi ?tak?. Propozycje mogą zgłaszać nasi Czytelnicy.
Pomysł polega na tym, by studenci Akademii Sztuk Pięknych pomalowali pozbawione okien ściany boczne kamienic. Co konkretnie miałoby się na nich znaleźć, zdecyduje jury konkursu ogłoszonego przez Feromę, firmę zarządzającą budynkami komunalnymi.
- Taką akcję podpatrzyliśmy we Wrocławiu. Włączyły się do niej tamtejszy Zarząd Zasobów Komunalnych, Biuro Promocji Miasta miejskiego urzędu oraz Fundacja Artistik. Patronat miała nad projektem wrocławska Akademia Sztuk Pięknych, a jedna z firm podarowała wszystkie farby potrzebne do wykonania fresku - opowiada Marian Masztalerz, prezes Feromy. Pierwsze malowidło powstało w lipcu na wrocławskiej kamienicy stojącej na skrzyżowaniu ul. Wyszyńskiego z Sienkiewicza. Wrocławski ZZK chce akcję kontynuować.
- Możemy zająć się organizacją całej akcji, ogłosić konkurs i zafundować jedną albo nawet dwie nagrody za najlepsze projekty - deklaruje Masztalerz. - Jednak od miasta zależy, ile ścian można by było wymalować.
O możliwościach przeniesienia takiej akcji na poznański grunt Masztalerz rozmawiał wczoraj z Waldemarem Flugelem, dyrektorem Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych. - Jeżeli koszt nie będzie wielki, niech malują! Byle nie gołe baby - zastrzega Flugel. - Na pewno z takimi malunkami będzie w mieście weselej. Można je tanio wykonać przy okazji remontów kamienic, bo przecież i tak będziemy je malować. Nieduże pieniądze jesteśmy w stanie dorzucić.
Flugel zastrzega tylko, że nie chce zasiadać w jury wybierającym najlepszy projekt. - Moje poczucie estetyki jest delikatnie mówiąc... No, nie znam się. Niech ludzie decydują - mówi. Dodaje też, że podoba mu się pomysł, by propozycje ścian do upiększenia zgłaszali Czytelnicy "Gazety".
Akcję malowania kamienic popiera również Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania. - Jestem gotów rozważyć taką propozycję. Warunek jest jednak taki, że wygląd elewacji musi zaakceptować miejski konserwator zabytków. I cała akcja musi być dobrze przygotowana od strony prawnej - zastrzega. O szczegółach ma rozmawiać z Feromą już w styczniu. - Chciałbym już wtedy rozważać konkretne propozycje, a nie idee - mówi.
Tymczasem Poznań nie pozostaje bardzo daleko w tyle za Wrocławiem. Mamy już jedno malowidło na kamienicy. W ubiegłym roku w ramach obchodów Dni Sąsiadów na Śródce namalowała je adiunkt z Akademii Sztuk Pięknych Katarzyna Kujawska wspólnie ze swoimi studentami.
- Takie malowidła mają też jeszcze jeden atut: są tak ogromne, że nie zostawiają wiele miejsca do popisu grafficiarzom. To także dobry sposób na promocję twórczości młodych poznaniaków - zachęca Andrzej Gabryś z Feromy.