Indykpol rusza na wschód

Za 10 mln euro Indykpol SA, nasz największy producent mięsa indyczego, chce w przyszłym roku wybudować zakład za wschodnią granicą. W ciągu trzech najbliższych miesięcy wybierze lokalizację - w rachubę wchodzą Ukraina lub Rosja.
- Dziś produkcja mięsa przesuwa się ze starej Unii do Polski, a wkrótce przesunie się jeszcze bardziej na wschód. Jeśli teraz nie wybudujemy tam zakładu, to za 15 lat będziemy sprowadzać mięso ze wschodu - tak prezes Indykpolu Piotr Kulikowski tłumaczy plany firmy.

Indykpol SA jest największym polskim producentem i przetwórcą mięsa indyczego - ma 25 proc. rynku. Oprócz indyków sprzedaje też kurczęta i gęsi. Kiedy firma powstawała w 1991 r. na bazie Państwowych Olsztyńskich Zakładów Drobiarskich, spożycie mięsa indyczego nie przekraczało 20 dag na mieszkańca. Dziś przeciętny Polak zjada rocznie ok. 5,5 kg.

Indykpol wszedł na giełdę w 1994 r. i konsekwentnie cały zysk przeznacza na inwestycje. Najpierw fermy produkcyjne, potem nowoczesne linie technologiczne w zakładzie. W 2005 r. przychody netto ze sprzedaży osiągnęły 665 mln zł. Po trzech kwartałach tego roku doszły do 450 mln. Prezes nie ukrywa, że tegoroczny zysk netto będzie niższy niż w roku ubiegłym (był 23 mln zł), bo z powodu ptasiej grypy i strachu konsumentów ceny drobiu w Polsce spadły. Zarząd wystąpi też do właścicieli o niewypłacanie dywidend akcjonariuszom. - Wypłata połowy zysków w formie dywidendy byłaby tylko ładnym gestem wobec akcjonariuszy. Dużo więcej zyskają, jeśli te pieniądze przeznaczymy na rozwój - powiedział Kulikowski.

Skomentuj:
Indykpol rusza na wschód
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX