Pożytki z WTO: Koniec piractwa w Rosji?

Amerykanie w końcu znaleźli sposób na rosyjskie sklepy internetowe, które sprzedawały pliki muzyczne, grając na nosie wielkim koncernom fonograficznym. Rosja - w zamian na wejście do WTO - zgodziła się na zmiany w prawie
Luki w rosyjskim prawie pozwalają działać takim spółkom jak Media Services, która prowadzi internetowy sklep AllofMP3.com. Sklep w swojej ofercie ma nie tylko lokalne zespoły, ale i gwiazdy światowej muzyki. Jednak sprzedaje je znacznie taniej niż należący do Apple iTunes, najpopularniejszy w sieci sklepie z e-muzyką. W iTunes za 99 centów można kupić jeden utwór, w AllofMP3.com starcza to często na niemal cały album. Skąd taka różnica? AllofMP3 sprzedaje utwory bez zgody wydawców i artystów i nie płaci im za to złamanego grosza. Wnosi za to opłaty licencyjne do dwóch rosyjskich organizacji zbiorowego zarządzania (odpowiednik ZAiKS) i - zgodnie z rosyjskim prawem - działa legalnie.

Jednak z taką interpretacją nie zgadzały się koncerny fonograficzne i amerykańskie władze, które oskarżały AllofMP3 o "ordynarne piractwo". Tym bardziej że w AllofMP3 utwory kupowali nie tylko Rosjanie - np. według badań jednej z firm badawczych w Wlk. Brytanii rosyjski sklep popularnością ustępował jedynie iTunes. Ale sprytnie bronił się przed tym zarzutem, twierdząc, że nie zna prawa obowiązującego w innych krajach i na swojej stronie internetowej ostrzegał użytkowników, iż mogą działać niezgodnie z przepisami.

Wygląda jednak na to, że wkrótce to się skończy - przy okazji dwustronnych negocjacji w sprawie przystąpienia Rosji do WTO rosyjski rząd obiecał Amerykanom, że do 1 czerwca 2007 r. znowelizuje prawo tak, by wyplenić u siebie nielegalny handel plikami MP3. Przedstawiciele Media Services na łamach dziennika gospodarczego "Wiedomosti" przyznali, że jeśli planowane zmiany wejdą w życie, będą musieli dogadać się z właścicielami praw do utworów albo usunąć je z oferty.