Poznań: protesty przeciwko Marszowi Równości

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny ma nadzieję, że organizatorzy sobotniego Marszu Równości zmienią miejsce jego rozpoczęcia. Przeciwko marszowi protestuje poznańska Kuria, Młodzież Wszechpolska i Stowarzyszenie "Wolne ulice". Organizatorzy zaprzeczają z kolei, że marsz przygotowano jako demonstrację homoseksualistów.
Trasa Marszu Równości- kulminacyjnego punktu obchodów dni równości i tolerancji w Poznaniu- od kilku tygodni budzi kontrowersje. Organizatorzy marszu tak zaplanowali trasę, by rozpoczynała się pikietą pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Już wcześniej wzbudziło to protesty części środowisk kombatanckich, związanych z Czerwcem 56.

Prezydent Poznania: Początek miejsca marszu niefortunny

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny wystosował apel do pomysłodawców imprezy. Uznał w nim za niefortunny pomysł startu marszu z Placu Mickiewicza, gdzie stoją Krzyże Czerwca 56 roku. Zdaniem poznańskiej kurii nie można też zapomnieć, że w 1997 roku Jan Paweł II spotkał się tam z młodzieżą i wyraził swoje uznanie dla obrońców wartości religijnych i narodowych. Z kolei Młodzież Wszechpolska twierdzi, że nie może być tak, iż miejsce będące symbolem martyrologii narodu polskiego, a nawet kultu religijnego było miejscem, z którego wyruszy marsz niosący wartości sprzeczne z religią katolicką.

Młodzież Wszechpolska: Marsz promocją dewiacji

Podczas marszu członkowie Młodzieży Wszechpolskiej będą namawiać Poznaniaków do sprzeciwiania się promowaniu homoseksualizmu. Młodzież Wszechpolska i Stowarzyszenie "Wolne ulice" napisały w oświadczeniu, że "marsz pod przykrywką walki o tolerancję i prawa osób dyskryminowanych jest szkodliwą społecznie promocją dewiacji i agresywnym atakiem na normy społeczne".

Rzecznik poznańskiej kurii ksiądz Maciej Szczepaniak powiedział natomiast, że prawo do wolności wyrażania myśli nie może być prawem do obrażania uczuć religijnych. Według niego marsze równości, próbując wywierać presję na opinię publiczną, starają się doprowadzić do błędnego przekonania, że homoseksualizm nie posiada żadnego negatywnego wydźwięku moralnego.

Organizatorzy: Nie chcemy nikogo prowokować

Organizatorzy Dni Równości zaprzeczają, że marsz przygotowano jako demonstrację homoseksualistów. Twierdzą, że traktują dyskryminację jako zjawisko, które oprócz homoseksualistów dotyka różnych grup społecznych - osoby wykluczone ze względu na płeć, rasę, religię czy stan posiadanych. Monika Serkowska z komitetu organizacyjnego Dni Równości mówi też, że trasę marszu wybrano bez podtekstów politycznych i nie po to, by prowokować. Dodaje, że trasę ustalono biorąc pod uwagę to, że Plac Mickiewicza jest jednym z symboli walki on wolność. Organizatorzy chcą przejść ulicami Poznania do Placu Wolności.